Jak to jest, że moja panna mówi mi, że mam się wyprowadzać, a gdy już mam spakowaną walizę i zmierzam ku drzwiom, to mi je blokuje i z płaczem przeprasza/rozkazuje abym nadal został?
Ostatnio je zamknęła na 3 spusty. Jestem więźniem kurwa mać.
Spierdoliłbym teraz jak jej nie ma, no ale kto z jej dzieckiem zostanie?
TRA GE DIA
Podkreślam, że to mieszkanie jej matki, więc myśli, że może tutaj rządzić.
Tia, kobiety myślą, dobry żart.
Chcę z powrotem te czasy, gdy to JA wynajmowałem 2 pokoje i mogłem paradować po całym mieszkaniu na golasa.
Wynajmij se jakąś kawalerkę (najlepiej w Kato, żeby nie było daleko na melanże ;p), pochytaj jakąś robotę i miej wyjebane, jak będziesz chciał zadupczyć to podstawisz szejka jakiejś dupie w galerii i jest Twoja. Sprawdzone info.
Wynajmij se jakąś kawalerkę (najlepiej w Kato, żeby nie było daleko na melanże ;p), pochytaj jakąś robotę i miej wyjebane, jak będziesz chciał zadupczyć to podstawisz szejka jakiejś dupie w galerii i jest Twoja. Sprawdzone info.
Pozdrawiam.
Plan miałem już w marcu, by wyjechać do Gliwic i płacić 250pln za współdzielenie pokoju razem z moją doszłą/niedoszłą inną dziewczyną.
Pracowałbym właśnie w Katowicach.
Tia, sprawdzone info, nie od dziś.
Kalasznikow napisał:
Mieszkasz niejako by u niej, ale to tez jej w sumie nie upowaznia do pewnych zachowan.
Wcześniej mieszkała u mnie i kazałem jej wypierdalać dopiero po 2msc. Miałem za co tak twierdzić.
No to jak sobie zasłużyła to kopnij ją w dupę i tyle. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć, po co ludzie na siłę utrzymują związki, które z góry są skazane na porażkę i przynoszą same negatywne emocje.