Witam, z tej strony redaktor strony stuleja.ork, Marcin Pasielak. Mam do Pana kilka pytań:
1. Czy podczas nie-fapu czuł się Pan samcem alfa i w ogóle wygrywem?
2. Czy czuł Pan na sobie wzrok loszek (bez tych, które patrzyły ze zlitowania)?
3. Czemu znowu Pan zaczął? Miesiąc nie wystarczył na kompletny detoks?
Dziękuje za odpowiedzi, znajdą się one w najbliższym numerze e-zinu Stuleja i Ja.
Witam
Pozdrawiam
_________________ Biały chłopak z czarną muzą na japońskim systemie
1. Na początku tak, po 2tyg każdy kontakt wzrokowy z loszka nawet 3/10 kończył się bonerem.exe
2. W sumie tak, ostatnio opowiadałem panu Finczowi jak to zgubiłem szlufke od paska i na wykładzie mi się pasek wyprostował pod koszulką i wyglądało jak ostry kościej.exe zorientowałem się gdy loszka na mnie zerkała i przy jej wzroku poprawiłem pasek zeby se nie myślała
3. Gdybym nie zaczął to podczas ogladania "Zwierzęta świata" i akcji z ruchaniem nosorożców puściłbym solidną farbę. Tak się nie da na dłużsżą metę.
Jak mnie nie było na forum to nie fapałem w ogóle, aż do kurwa teraz
Gdy byłem pochłonięty czymś innym to nie fapałem, a na laski reagowałem tak samo jak przy fapaniu czyli normalnie. Żadne zwody czy przyspieszone tętno, lekki pot na czole i takie tam. Czułem się tak samo normalnie jak z fapaniem.