Zależy na kogo się trafi. Ostatnio w Sopocie spożywając piwo z mym gołębiem natrafiłem na parę krawężników, która kazała mi tylko po sobie posprzątać - a to było oczywiste, że tak uczynię. Poszli dalej i wyprowadzili 2 chamów.
Zależy na kogo się trafi. Ostatnio w Sopocie spożywając piwo z mym gołębiem natrafiłem na parę krawężników, która kazała mi tylko po sobie posprzątać - a to było oczywiste, że tak uczynię. Poszli dalej i wyprowadzili 2 chamów.
ciekawe o co mu chodziło
Gołąb pocztowy - może jakiś ziomek co kurierem jest.