By napisać coś na mnie prosiłbyś nawet detektywa,
Gdy wołają Cię na obiad słyszysz "Burek, lewatywa"
Każda rozmowa z tobą to jakbym rozmawiał z płodem
Wiedz skurwysynu, cisnę lepiej niż Land Rover
Zaczynając ze mną narobiłes se problemy, to jakbyś nie lubił słodkiego
a wpierdolił słoik dżemu
Twój rap jak Twój penis, jak zwykle niegotowy
Po twoich linijkach widzę, ziom, że nie skończysz szkoły
Burak, całkiem trafne określenie
Jak na takiego wacka, któremu pluja na jedzenie
Wpadłeś w to jak gówno, ziomek już nie ma śladu
Bo mój rap Cie czysci jak żołnierze Specnazu
Burek to pucybut, a za nim stado baranów
Jedyne do czego się nadajesz - to do tarcia chrzanu
I posłuchaj, bo chociaż jesteś słabszy to nic do Ciebie nie mam
Ale szkoda, że się śmieje z ciebie polowa podziemia
Próbujesz mi utrudnić życie, na tym zacnym forum
Jesteś tak niepoprawny, ze Twój pociąg wypierdolił z toru
Pozdro dla znajomych, wlasnie jestem w trasie
I w prosty sposób ukazuję wam jak cisnąć po kutasie, elo
_________________ to niemądre, jak oprzeć dietę na twardych narkotykach,
ja pomocnej dłoni Ci nie podam #Natalia Partyka
Co ty wiesz o Bugwie? Weź zamknij gębę
Ja zrobię pentlę i Bugwie tam będę
Nieważne, tutaj, tam czy gdzieś
Bo skąd się jest, to stamtąd się jest
Taki jesteś pewien? Nic o mnie nie wiesz
Nie bądź polityk, po chuj ci te kwity?
Idź na meeting AA, trochę przytyj
Mam ogień, wiesz czym jest płomień przy tym
Mam blask, blask upadłych gwiazd
Żeby móc spaść trzeba gwiazdą się stać
Na chuj się wozisz, tobie to nie grozi
Upadłeś od razu i już się nie podnosisz
Głowa spokojna, to moja wojna
Gorący towar co go napierdalam online
Kontynuować? Ziom, nie ma sprawy
Przecież wojować na słowa to mój nawyk
Nie chciałem z tobą nagrać, nie nagrałem do dzisiaj
Zawsze poziom trzymałem i nie zaniżam
Cała publika to nisza, szanuję to ciągle
Hip hop ma różne oblicza i to dobre
Po co chcesz robić wojnę? o co chodzi wogle?
Nie wiem, nie obchodzi mnie to, mam na to pompę
Dla mnie jesteś głąbem bo marihuane wciągasz
A ode mnie otrzymujesz liryczny nokaut
Nie musisz mnie kochać, nie musisz lubić
Nie jesteś mocny w piśmie, mógłbyś nic nie mówić
Ja myślę, ty zaczynasz myśleć, Rysiek
Ruszyła maszyna, nie zatrzymasz jej, piszę
Konkluzja - ja świadomie nie bluzgam
To rzecz o hip hopie, pierwszym krokiem dyskusja
Pierwszy krok argumenty, epitety następny
Niestety, teraz sprawdzaj diss i cię zjem tym
Chwile mi to zajęło, ale kapke dłuższy
_________________ Biały chłopak z czarną muzą na japońskim systemie