Witam. Zapraszam tutaj wszystkich oneironautów. Zapraszam do wypowiadania się, ile sie już w to bawicie, co robicie, jak wykorzystujecie LD etc.
Zacznę od siebie:
Bawię się około 4 lata w to
Najczęściej tworzę sobie "mody" do snów gdzie po wpisaniu odpowiedniej komendy dzieją się określone rzeczy (Patrzcie, nawet we śnie jest nerdem)
Grzebię w podświadomości, wyłapuję piosenki których nazw nie pamiętam, oglądam filmy oraz bajki z dzieciństwa.
Praktykowałem dosyć dawno, bo jakieś 2 lata temu. Czasy nastolatka i ciekawość naprowadziła mnie na LD und OOBE.
Praca, brak czasu i zarywane nocki (życie czyli) przerwały prowadzanie dziennika snu.
Teraz świadomość uzyskuje rzadziej, nie podchodzę do tego tak jak kiedyś (wcześniej specjalnie czekałem na sen i spałem tak długo, że chodziłem jak kret po za domem)
Uświadamiałem sobie że to sen, w wielu przypadkach poprzez spoglądanie na zegarek. Wiadomo, za każdym razem pojawia się inna godzina, w moim przypadku niezidentyfikowane artefakty, bo najczęściej używam elektronicznego Casio.
Pierwsze kroki kończyły się na podekscytowaniu i "kicku" czyli przebudzeniu.
Później wyćwiczyłem opanowanie, sklejałem sobie świat jakbym chciał, rozmawiałem ze znajomymi, tworzyłem najpiękniejsze kobiety.
Podczas ucieczki od "potwora", bądź cholera wie czego jak to we śnie, zatrzymywałem się i pytałem go: "o co Ci chodzi?"
Ja to najczęściej używałem LD do rozwoju wewnętrznego, poznawanie siebie, swojej psychiki, świadomości. Raz wszedłem za daleko i powiedziałem że dziękuję, lepiej w podświadomość nie wchodzić
Testowałem to LD
Okazuje się, że we śnie jestem całkiem pomysłowym kucharzem
Paczcie
robicie panierke do schabowego, ale dodajecie chili
potem robicie sałatkę z pekinki
kupujecie podłużną bułkę z sezamem, schab kroicie w małe kwadraty
ładujecie wszystkie składniki do bułki i dodajecie jeszcze majonezu i sosu barbecue
I to wszystko LD
jeszcze śniłem, że spadam, ale w tym śnie mi się strasznie nudziło, a tak to przynajmniej pogotowałem
_________________
Petru to ciota [Owsiak też] Gardzę Ridżem
Dowiedziałem się kilka lat temu o tym, ale nie miałem jeszcze świadomego snu. W tym roku bardziej się w to zaangażowałem bo założyłem dziennik, ale nie prowadzę go systematycznie... Ostatnio miałem ciekawy moment bo zrobiłem test rzeczywistości z zatkaniem sobie nosa i próbowania oddychać. Mogłem oddychać przez zatkany nos ale mnie wywaliło.
Wczoraj przed snem myślałem o jednym miejscu i o pewnym ludziach. Zasnąłem i tam się znalazłem, fajne uczucie Myślę że jestem na dobrej drodze.
Ostatnio śniło mi się, że podczas pracy w Tymbarku zrobiło się bardzo niespokojnie.
Coś się zbliżało, czułem to ustawiając nalew Kubusia 900ml, bodajże Banan - Marchew - Jabłko, ale mogę się mylić.
Zaatakował mnie Lord Voldemort. kurwa gdybym nie miał różdżki w lewej kieszeni i nie sięgał jej prawą ręką to bym go pokonał! Ale wiedziałem, że nie przegram, bo czytałem wszystkie książki i wiem, że Harry na końcu wygrywa. Krzyczałem Expeliarmus jak pojebany a on mnie atakował i to bolało. Obudziłem się z bólem serca, nie mogłem wstać z łóżka. To chyba był zawał.
_________________ "I zapłakał prorok Jeremiasz na gruzach świątyni jaruzelskiej.."