Szmaty, zaklamane, falszywe, dwulicowe mendy, nie interesuje ich nic innego jak tylko wychujac kogos na pieniadze albo ogolnie przekreciec, nie wazne na co, rasa leserow, nierobow, gburow, chamow zapatrzonych w siebie jakbysmy byli najdoskonalszymi istotami na swiecie, nie jestesmy niczym innym jak tylko pasozytami na tej ziemi ktore ja niszcza powoli i sukcesywnie, cos takiego jak milosc i przyjazn nie istnieje, para zdradza sie na potege na prawo i lewo, najlepsi "przyjaciele" przekrecaja sie na 50groszy, bez interesownie nawet dzisiaj wpierdolu nikt nikomu nie spusci.
Zwierzeta mimo ze nie umieja mowic sa od nas 100 razy madrzejsze, a przede wszystkim pozyteczne, jak pszczoly, bobry, psy, a rasa ludzka to nic innego jak wielka kupa smiedzacego gowna.
Jakbym słyszał swojego starego (nie mylić z TwoimStarym ;p), no słowo w słowo. Masz zjebane spojrzenie na świat albo zadajesz się z nieodpowiednimi ludźmi - też tak kiedyś myślałem, jednak uległo to zmianie po rozpoznaniu i zniszczeniu pewnych przekonań. Teraz nie mam wprawdzie 1000 znajomych, ale mam za to paru takich, którym ufam i którzy mnie jeszcze nigdy nie wyjebali
Ostatnio zmieniony przez 15-08-2013, 19:14, w całości zmieniany 1 raz
Po tylu latach jestem w tym samym przekonaniu co Kałach.
Kumpli mam kilku, przeważnie odzywają się jak coś chcą. Przyjaciel (tak go uważałem, zwracaliśmy się czasami nawet do siebie "bracie") z czasem przeistoczył się w nadętego gimba kreującego się tym, co usłyszał od innych. Wkurwiało mnie to, bo on wszystko wiedział najlepiej i nawet jak się mylił, to nie potrafił przyznać się do winy. Udowodnione to było wielokrotnie dzięki mnie i przez naszego wspólnego kumpla. Wykiwał mnie, był niesłowny, przez niego utknąłem w wielkim mieście z niespełnionym ambicjami. Szkoda, bo był jedyną osoba z która mogłem pogadać o wszystkim bez moralnego niepokoju i tak oto ciągnęliśmy wielogodzinne rozmowy nawet przy samej Coli. Teraz nie mieszkam koło niego na dzielnicy i jego przerośnięte ego nie pozwala mu nawet wykonać rozmowy telefonicznej do mnie. Jedni ewoluują, on stał się typowym polakiem. A kiedyś śmiał się razem ze mną z całego społeczeństwa i jak to wszystko jest skonstruowane. To przykre, że tak się odmieniło.
Następnie znalazłem bratnią duszę w pewnej pannie. Zaakceptowaliśmy siebie nawzajem, nie wstydziliśmy się niczego, razem leżeliśmy w parku, chodziliśmy ogarnąć sztukę, moczyliśmy tyłki w wannie. Jednak jej przepalony łeb szukał czegoś więcej i nie potrafiła docenić mojego wkładu w związek, pierdoląc się dla kasy z losowymi frajerami. Ja to miałem akceptować? Chyba związek inaczej wygląda? Hajs hajs twierdziła. Oszukała mnie, zamydliła oczy, owinęła wokół palca i wykorzystała. Inny temat.
Reasumując.
W dzisiejszych czasach jest w chuj ciężko znaleźć kogoś kto nie będzie mnie irytował i komu w pełni zaufam.
Bez znaczenia, czy to chłop czy baba, na wszystkich rodzajach się przejechałem.
Nadzieję widzę w znajomych których znam od bardzo długiego czasu i przez ich słabe zapoznanie może z nich wyjść kompan do ulepszenia sobie egzystencji na tym szalonym świecie.
Cytat:
(...) krokodyle są lepiej wychowane od ludzi. One tylko patrzą, nie zadają pytań. ~ Mrożek [*]
Pozdrawiam prawilnych.
_________________
Chłodnik kurwa
Ostatnio zmieniony przez Bondzio 15-08-2013, 20:55, w całości zmieniany 2 razy
Po pierwsze czemu cierpicie przez ludzi? Ano dlatego że myślicie że są czymś więcej niż ludźmi, kimś kto zrozumie mimo wszystko. Jasne, emocje wzięły górę. Jednak najlepszą obroną przed takimi atakami jest świadomość że jesteśmy TYLKO ludźmi i każde z nas może wbić nam nóż w plecy. A jak towarzystwo nie pasuje to należy je zmieniać a nie narzekac. Oczywiście, nikt z nas nie jest bez winy i każdy z nas został wychujany na pewien sposób ale to nie oznacza, że wszyscy jesteśmy źli (patrz na ekipe z forumka, jakby nie patrzeć, zawsze znajdziesz u nas miejsce). Po prostu sprawa jest prosta: Ktoś Ci nie pasuje? Zrobił Ci źle? Zostaw go, zerwij kontakty i żyj dalej.
Ja zauważyłem u siebie, że jednak ktokolwiek cokolwiek by mi nie zrobił, to jednak jestem w stanie podać takiej osobie pomocną dłoń, bądź przebaczyć. Było tak z moją była, wróciłem do niej, mimo, że w chuj narozrabiała. Jestem chyba mistrzem w dawaniu drugich szans. Jednak nadaremno.
Jakbym słyszał swojego starego (nie mylić z TwoimStarym ;p), no słowo w słowo. Masz zjebane spojrzenie na świat albo zadajesz się z nieodpowiednimi ludźmi - też tak kiedyś myślałem, jednak uległo to zmianie po rozpoznaniu i zniszczeniu pewnych przekonań. Teraz nie mam wprawdzie 1000 znajomych, ale mam za to paru takich, którym ufam i którzy mnie jeszcze nigdy nie wyjebali
Słusznie prawisz, koleżko. Autor tematu po prostu wpierdolił się w toksyczne towarzystwo.
Powiem wam ze strasznie zaluje ze nie urodzilem sie 15 lat wczesniej. Doba facebooka i innego gowna mnie strasznie irytuje
Mnie też, jak usłyszę słowo fejsbuk to Mnie kurwica bierze, jeszcze bardziej jak słysze grupę ludzi po 25 lat co napierdalają o tych popierdolonych portalach, bo wiadomo jakieś pindy, czy młoty po 18 lat co chcą zamoczyć, to muszę zastartować na jakiś portalu, bo jakby inaczej.
Ogólnie ludzie to frajerzy, nie wszyscy, bo jest sporo porządnych osób, ale i tak ta polska popierdolona jest.
Dodano: 30-09-2013, 20:09
TwojStary napisał:
Nejm napisał:
Powiem wam ze strasznie zaluje ze nie urodzilem sie 15 lat wczesniej. Doba facebooka i innego gowna mnie strasznie irytuje
Bez kitu. Jak oglądam zdjęcia mojego ojca to wyobrażam sobie, żę to były piękne czasy... I kobiety jakieś lepsze.
Mimo wszystko nie jebały się jak teraz co impreze.
_________________ GG: 43187819
Disco Polo od zawsze na propsie w mym sercu.
Ostatnio zmieniony przez derazowski 30-09-2013, 20:08, w całości zmieniany 1 raz
Kurwa do mnie pieprza ze jak ty nie mozesz miec fejsbuka ty chyba kumpli nie masz itp. a sami jak sie pytam czy typa znaja ktory ich tam połkuje (tak to sie nazywa ? ) to mowia ze zaprosili bo kojarza z widzenia a tak to nawet z nim nie gadali. Panowie mam nadzieje ze jeszcze jest nawet na tym forum o gownie choc 1 (slownie: jedna) osoba która potrafi poznać kogoś w realnym świecie