Kubuntu i ubuntu były potem ale się nie licza, bo odpalałem którąś wersję nawet z płyty.
na informatyce?
Na WFie. Wcisnąłem lewe zwolnienie. Siedziałem na materacach i piłem oranżadę ze sklepiku za ostatnie drobniaki z piórnika. Wiedziałem że tak będzie, więc zabrałem lapka do szkoły.
_________________
Chłodnik kurwa
Ostatnio zmieniony przez Bondzio 17-10-2013, 21:48, w całości zmieniany 1 raz
Kubuntu i ubuntu były potem ale się nie licza, bo odpalałem którąś wersję nawet z płyty.
na informatyce?
Na WFie. Wcisnąłem lewe zwolnienie. Siedziałem na materacach i piłem oranżadę ze sklepiku za ostatnie drobniaki z piórnika. Wiedziałem że tak będzie, więc zabrałem lapka do szkoły.
Zazdrosłem. Też bym pokompilował kernele na wuefie.
Kubuntu i ubuntu były potem ale się nie licza, bo odpalałem którąś wersję nawet z płyty.
Także pracowałem na ubuntu i kubuntu na wersji 8.10, a pamiętam jeszcze na Open Suse, Knoppix, Debian, BSDs, ale nie z livecd. Generalnie wszystkie odmiany lunuxa są fajne, oprócz samego czystego linuxa. Chujostwo
Kubuntu i ubuntu były potem ale się nie licza, bo odpalałem którąś wersję nawet z płyty.
Także pracowałem na ubuntu i kubuntu na wersji 8.10, a pamiętam jeszcze na Open Suse, Knoppix, Debian, BSDs, ale nie z livecd. Generalnie wszystkie odmiany lunuxa są fajne, oprócz samego czystego linuxa. Chujostwo
Chyba i o to mi chodzi.
Dobra, ja nie lubię Linuxa.
Bawie sie wlasnie Linux Lite, testowalem fedore ale mi sie nie podoba, gento mi sie nie chce sciagac, najbardziej mi siadl z tego co widze xubuntu. Moze jeszcze postawie sobie linux studio ale widze ze na gnome chyba zrobione to jednak sobie daruje.