Nie wiem jakim nieudacznikiem życiowym trzeba być żeby zostać policjantem. A ci co mają takie zajebiste zdanie o policji to zazwyczaj same społeczniaki, kluchy które wychodząc z domu i są zaczepiani to od razu wybierają numer 112.
Do policji idą tylko największe kaleki życiowe.
Emeryturka od 55 lat (wcześniej po 15 latach), zarobki na początek 2300 zł, później co raz wyższe + 13nastka + mundurówka + jeszcze inne dodatki. Ludzie nie idą do Policji żeby pomagać, tylko po to, żeby sobie jako tako życie ustawić,
Oczywiście do tego łapówki i wiele znajomości.
Jednak mi żadne pieniądze nie przysłonią faktu, że jest się psem z kaszą w głowie.
Znam kilku mundurowych i mam znajomych którzy chcą się załapać. Przyszłości w nich nie widzę. Nie potrafią sobie radzić w żadnym innym zawodzie, więc idą na łatwiznę, bo łatwiej jest pałą przyjebać i ganiać małolatów z browarem niż zająć się określoną specjalizacją w bardziej górnolotnym zawodzie.
Tylko wydzial zabojstw i ci co walcza z pedofilami, reszta komora gazowa natychmiast.
Tych jest garstka i przeważnie awansowanych krawężników etc.
Straż miejska jeszcze to oddzielne gówno. Cioty pokroju Tiana i Pikuspa skrzywdzone przez los.
Emeryturka od 55 lat (wcześniej po 15 latach), zarobki na początek 2300 zł, później co raz wyższe + 13nastka + mundurówka + jeszcze inne dodatki. Ludzie nie idą do Policji żeby pomagać, tylko po to, żeby sobie jako tako życie ustawić,
zależy gdzie kto robi(region polszy), sprawdzone info z pierwszej ręki.
ps. jak tak zazdrościsz zarobków to czemu się nie wybierzesz na te stanowisko?
Żyję i zdania nie zmienię, bo policja jest katem prawa. A jak wiadomo, nie obwinia sie kata, tylko tego, który prawo ustałał. Deal with it.
Nie rozumiesz. Prawo, a ich przedstawiciele to co innego.
Ridż napisał:
derazowski napisał:
Emeryturka od 55 lat (wcześniej po 15 latach), zarobki na początek 2300 zł, później co raz wyższe + 13nastka + mundurówka + jeszcze inne dodatki. Ludzie nie idą do Policji żeby pomagać, tylko po to, żeby sobie jako tako życie ustawić,
zależy gdzie kto robi(region polszy), sprawdzone info z pierwszej ręki.
ps. jak tak zazdrościsz zarobków to czemu się nie wybierzesz na te stanowisko?
Polemizowałbym. To jest państwówka, pensja jest taka sama w całym kraju, jedynie region wpływa na ewentualne premie i dodatki za "ręce pełne roboty" dlatego w zadupiastych małych mieścinkach łapią za brak świateł w rowerze.
Mam kumpla w policji, spoko ziomal. Najlepsze jest to, że kiedyś był przeciwko glinom, a tu proszę. Jednak rodzina zmienia człowiek. W tej robocie jest tak, im więcej ludzi spiszesz to masz pochwalę od szefa i dostaje się czasem premie, a co z tym idzie masz szanse na zdobycie jakiegoś tam stopnia no i wiadomo, że kasa jest trochę wyższa. A co do policji to praca jak praca,mógłbym zostać policjantem, 25 lat porobić i emeryturka.
Nawet mam do tego predyspozycje, ale zawsze wolałem siedzieć za biurkiem i rozkazywać podwładnym.
Nie wszyscy policjanci to ciule. Poki nie wpierdalaja mi sie w zycie i nie stawiaja zjebanych mandatow za przekroczenie o 10km/h dozwolonej predkosci na pustej drodze to nawet jestem za nimi