JAK TAM SZYKOWANIE GIMBY? PREZENTÓW NIE MOŻECIE SIĘ DOCZEKAĆ?
Już ubierają lampki na sklepy, mikołaj Waldek dawał cukierki w CENTRUM HANDLOWYM więc uważam za start BOŻEGO SPIERDOLENIA. EMA
Jutero wysyłam kartki do siostry do Brazylii
We czwartek odbieram moje zasłużone 2400zł stypendium dla biedaków z uczelni i bede mógł sie zastanowić, co z to fortuno zrobić dalej
_________________ Twoja sygnatura była nieregulaminowa i została usunięta przez dr Lewin.
Zapoznaj się z regulaminem.
Ja mam dylemat czy wgl wychodzić z domu niech starzy pojadą, poprzynudzają, złożą sobie te same życzenia co urodzinki co roku albo jakieś z iluzją i wrócą z pomarańczami
Czaję. Ja chrzestnego spotykam czasami w sklepie i tylko spyta co tam. A chrzestna? Ma zajebistą córkę ale mniejsza, nie widziałem jej od bierzmowania [8]
Myślałem dzisiaj o tych świętach i aż na płacz mi się zbiera. Nie z powodu tego że to nadchodzi i znowu te całe życzenia, rodzina i pierdolenie, ale z powodu tego jak dobrze wspominam święta z dzieciństwa. Miejsce w którym się znajduje teraz jest tak gówniano przytłaczające na tym tle, że o ja pierdole.
Święta zawsze były w domu dziadków. Mnie i moją kuzynkę przed pierwszą gwiazdką wysyłano do kuchni. W domu paliły się tylko świece. W pewnym momencie zza drzwi pojawiało się światło, dym. Mikołaj przyniósł prezenty! Dla sześciolatka przeżycie na zawsze. Po latach się okazało, że dziadek używał magnezji która robiła ten efekt, że wszędzie było jasno i była kupa dymu.
Prawie zjarał zawsze pół chaty, ale to był stary kombatant i nie taka pizda jak ówczesne eurokołchozo umysły z wbitym BHP na przednim płacie.
Gdybym miał dzieci to zrobiłbym wszystko żeby one też miały takie przeżycia z tych chrześcijańsko-pogańskich obrzędów.
Tradycja skurwysyny. Nie religia.
EMA
_________________
Chłodnik kurwa
Ostatnio zmieniony przez Bondzio 17-12-2013, 20:56, w całości zmieniany 1 raz