no witam
macie jakąś receptę żeby żyć trzeźwo ale czuć się jak po alkoholu? dziwna sytuacja u mnie nastąpiła. Ostatnio myślę o złych rzeczach że jestem najgorszy, a czasami mam myśli samobójcze i jakbym miał w danej naładowaną spluwę bez wahania przystawiłbym sobie lufę do skroni i pociągnął za spust. Po alkoholu mam wyrypane, puszczam sobie muzykę z którą mam jakieś przywiązanie i nie myślę o rzeczach o których bym myślał na trzeźwo. Jak Wy sobie radzicie?
no witam
macie jakąś receptę żeby żyć trzeźwo ale czuć się jak po alkoholu? dziwna sytuacja u mnie nastąpiła. Ostatnio myślę o złych rzeczach że jestem najgorszy, a czasami mam myśli samobójcze i jakbym miał w danej naładowaną spluwę bez wahania przystawiłbym sobie lufę do skroni i pociągnął za spust. Po alkoholu mam wyrypane, puszczam sobie muzykę z którą mam jakieś przywiązanie i nie myślę o rzeczach o których bym myślał na trzeźwo. Jak Wy sobie radzicie?
Wyobrażam sobie że mam tak krzywą mordę i budowę ciała patyczka jak zjamnik, od razu mi przechodzi. Efekty uboczne jak po alkoholu - rzygam od jego krzywej mordy, ale coś za coś. W sumie dowartościowuję się jednocześnie.