Wysłany: 06-12-2013, 15:15 Trojany dla początkujących
Jest wiele sposobów na podrzucenie komuś trojana.
Nie odkryłem Ameryki, ale uważam, że ten sposób połączony z socjotechniką na chociażby
podstawowym poziomie może przynieść oczekiwane efekty.
Tworzymy dwa pliki textowe o rozszerzeniach *.RC i *.RH
Nazwa obydwóch musi być identyczna. W przykładzie przyjąłem, że te pliki to app.rh i app.rc
<--nazwa programu wraz ze ścieżką do niego
-----------------------------------
Zawartość pliku *.RH
-----------------------------------
Kod:
#ifndef APP_RH
<--Gdzie APP to nazwa tworzonych właśnie plików
Kod:
#define APP_RH
<--Gdzie APP to nazwa tworzonych właśnie plików
Kod:
#define ID_APPL 1000
<--Gdzie ID_APPL to identyfikator zasobu. Liczba pozostaje bez zmian.
Kod:
#endif
-----------------------------------
Otwieramy BCB (testowane na BCB6)
Tworzymy nowy projekt
Ustawiamy wartości Form1 na:
Caption = Winrar Self Extractor
Color = clMaroon
TransparentColor = True
TransparentColorValue = clMaroon (Taki sam kolor jak podany w wartości "Color")
BorderStyle = BsNone
W menu "Project" wybieramy "Add To Project..." i wybieramy wcześniej utworzony plik *.RC
W pliku źródłowym Unit1.cpp
Pod wpisem #include "Unit1.h" dodajemy
-----------------------------------
Kod:
#include <memory>
Kod:
#include "app.rh"
<--nazwa pliku *.RH (Pliki *.RC i *.RH muszą być w tym samym folderze)
-----------------------------------
Tworzymy funkcje wypakowywującą nasz plik:
-----------------------------------------------
Project\Options\Packages i odznaczamy "Build with runtime packages"
Przechodzimy do zakładki Linker o odznaczamy "Use dynamic RTL" i "Use debug libraries"
Dopiero kompilujemy itd.
Ok. Doszliśmy do końca projektu (prawie).
Teraz wystarczy zmienić domyślną ikonę programu na ikone Self Extractora z Winrara.
Jeśli jej nie mamy bardzo prosto można ją wyciągnąć programem IrfanView.
Well Done (znowu prawie).
Teraz kilka wariantów na podrzucenie komuś tak spreparowanego pliku:
1. Głupim lolitkom na czatach mówiąc, że to kolekcja ze stu spakowanych zdjęć.
Jak by były wbrew pozorom nie ufne to mówisz, że dodawanie stu załączników jest
trochę uciążliwe i czasochłonne, a masz tyle zdjęć bo jesteś modelem itd..
Na pewno łykną.
2. Czekasz aż ktoś z sieci zapyta Cię o jakiś ważny dla niego program wtedy zmieniasz nazwę pliku na program którego szuka i dajesz mu to czego szukał
3. Udostępniasz w sieci Plik z nazwą np. "9999 Tips & Tricks" lub coś w podobnie na co jest popyt i czekasz.