Ostatnio zauważyłem, że od Sinatry to się zaczęło. I tak z relacji innych widzę że zawsze od niego się zaczyna.
Czy wyleczę się z jazzu? To chyba nieodwracalne.
Niedługo nie będę miał nic do puszczenia w samochodzie żeby podobało się mi i moim znajomym jednocześnie.
Dodano: 15-12-2013, 14:09
Nie wiem co wybrać, czy słuchać do końca albumu Buraka który jest całkiem ujmujący, czy zacząć ściągać to co polecił kolega z pizzą na głowie
To ja jeszcze polecę Fenomenon - Pacific Memories: The Early Tapes i spadam
Dołnlod (jak pobrałęś daj łapke. Ciebie to nic nie kosztuje, a mnie zmotywuje do dalszych aplałtów)