Wysłany: 05-01-2014, 01:28 Ford Fiesta jebana pierdolona
Mam problem.
Mój niezawodny mechanik rozłożył ręce...powaga, a zawsze wiedział wszystko.
Ford fiesta z 2000 roku.
Jakies 2 miesiace temu:
Gdy odpalam zimnego, jedzie git, po nagrzaniu (zrobieniu jakies 20km) zaczyna przerywać, jakby doslownie miał odcinke energii (akumulatora), potem gasnie i miga kontrolka swiec. po odpaleniu 10 razy jedzie normalnie
Od dwóch tygodni sytuacja sie pogorszyla na tyle że nie musi sie nagrzewac, od razu po odpaleniu zimnego ma takie akcje, potem w ogole nie odpala, potem jednak odpala.
Sytuacja pogorszyła sie w momencie gdy jechalem na wstecznym i nagle wrzucilem jedynke i dałem w pizde...
Po mojemu filtr paliwa, ale ktos mi podpowiedzial ze to chodzi o podgrzewanie swiec, no ale skupiam sie na paliwie
Nie wiem juz kurwa, prosze o rady
Ostatnio zmieniony przez toja 05-01-2014, 01:30, w całości zmieniany 1 raz
Co Ty za mechanika masz. Na dzień dobry wymiemniasz filtr paliwa + filtr powietrza (ok.50-60 zł jedno + drugie). Jeżeli to nie pomaga wymieniasz świece (możliwe że są dobre, więc najpierw je wyczyść). No i jeśli to nie pomogło to zaczyna się zabawa droższych lotów. Przepływomierz powietrza na dzień dobry, później pompka paliwowa (koszt to ok. 200-400 zł za część). Najepiej kupować oryginały, bo problem może pojawić się jeszcze raz, ema.
PS. Nie odcinka akumulatora tylko paliwa. Problem leży w paliwie
Co Ty za mechanika masz. Na dzień dobry wymiemniasz filtr paliwa + filtr powietrza (ok.50-60 zł jedno + drugie). Jeżeli to nie pomaga wymieniasz świece (możliwe że są dobre, więc najpierw je wyczyść). No i jeśli to nie pomogło to zaczyna się zabawa droższych lotów. Przepływomierz powietrza na dzień dobry, później pompka paliwowa (koszt to ok. 200-400 zł za część). Najepiej kupować oryginały, bo problem może pojawić się jeszcze raz, ema.
PS. Nie odcinka akumulatora tylko paliwa. Problem leży w paliwie
Kurwa mogłem wstać przed Tobą, bo właśnie to chciałem napisać
Wymień filtr paliwa. Na jakie ropie jeździsz? Polskiej czy ruskiej? Starych świec żarowych się nie czyści tylko wymienia, bo to nie ma sensu, nie są to drogie elementy ze względu na wiek pojazdu. Ogólnie ciężko cokolwiek pisać na odległość. Coś ten Twój mechanik z dupy jest, zebrałoby się kilka osób z forum i by Ci go zrobiło Po za tym to 14 letnia Fiesta, mój wujek dawno wyjebał taką na złom. I kupił znów Fiestę Zimą pamiętam że kuchenkę elektryczną podstawialiśmy żeby rozgrzać i móc ją odpalić. Kilka dni później i tak wrócił nią do Berlina (ze wschodniej polszy)