W środę i wczoraj goliłem się golarką. Jednym słowem to: 4,5/10. Dlaczego? Nie goli za pierwszym razem. Tzn. trzeba "przejechać" w tym samym miejscu po kilka razy. W dodatku podgalając brodę musiałem używać dwóch lusterek, bo nie widziałem jak golę. Zasłaniała mi. A na plusie to, że waży tyle co chiński telefon. Jeszcze nie pierdolnęła prądem, więc jest dobrze
_________________ Jeżeli powyższy post ciebie uraża, to pewnie miałem powody by go napisać. EMA
W środę i wczoraj goliłem się golarką. Jednym słowem to: 4,5/10. Dlaczego? Nie goli za pierwszym razem. Tzn. trzeba "przejechać" w tym samym miejscu po kilka razy. W dodatku podgalając brodę musiałem używać dwóch lusterek, bo nie widziałem jak golę. Zasłaniała mi. A na plusie to, że waży tyle co chiński telefon. Jeszcze nie pierdolnęła prądem, więc jest dobrze
Jak chcesz się nauczyć golić, polecam zwykła maszynkę na żyletki A nie pierdolić, że nie goli za 1 razem i zasłania
W środę i wczoraj goliłem się golarką. Jednym słowem to: 4,5/10. Dlaczego? Nie goli za pierwszym razem. Tzn. trzeba "przejechać" w tym samym miejscu po kilka razy. W dodatku podgalając brodę musiałem używać dwóch lusterek, bo nie widziałem jak golę. Zasłaniała mi. A na plusie to, że waży tyle co chiński telefon. Jeszcze nie pierdolnęła prądem, więc jest dobrze
Jak chcesz się nauczyć golić, polecam zwykła maszynkę na żyletki A nie pierdolić, że nie goli za 1 razem i zasłania
Miałem przecież bachora mojej dziewczyny. Jestem dobrym ojcem. Teraz po tym wszystkim stwierdzam: pierdolę. Instynkt ojcowski we mnie wymarł. I chuj nie czytam co piszę dzisiaj