Ja z kolegami nie wiem jak rozmawiać. Jak zbierze się ich grupa to sobie gadają między sobą, ja może wtrącę słowo. Jak jestem z jednym kumplem to chwila rozmowy i przerwa i tak w kółko. Jeszcze nie piłem z kolegami <ok>.
Ja z kolegami nie wiem jak rozmawiać. Jak zbierze się ich grupa to sobie gadają między sobą, ja może wtrącę słowo. Jak jestem z jednym kumplem to chwila rozmowy i przerwa i tak w kółko. Jeszcze nie piłem z kolegami <ok>.
Też tak mam, z tym że mam kilku kolegów, których znam praktycznie od urodzenia i z którymi gadam bez problemów "na okrągło". Z nimi właśnie pije piwo za garażami.
_________________ Biały chłopak z czarną muzą na japońskim systemie
Ja z kolegami nie wiem jak rozmawiać. Jak zbierze się ich grupa to sobie gadają między sobą, ja może wtrącę słowo. Jak jestem z jednym kumplem to chwila rozmowy i przerwa i tak w kółko. Jeszcze nie piłem z kolegami <ok>.
Też tak mam, z tym że mam kilku kolegów, których znam praktycznie od urodzenia i z którymi gadam bez problemów "na okrągło". Z nimi właśnie pije piwo za garażami.
Nawet z tymi od urodzenia nie umiem długo pogadać.
Miałem kolegów od urodzenia do gimnazjum, po gimbazji poszli gdzieś do dużych miast i prestiżowych szkół, od tamtej pory kontakty się urwały. Od tamtego czasu nie piję piwa za garażami jak dawniej, tylko wódkę. Pewnie wiecie już z kim, hehe.