Po pewnym czasie już nawet nie chce się wspominać o tym co nam dolega. Bo i tak nikt tak tego nie rozumie jak my i nie zostaniemy wystarczająco usatysfakcjonowani. Ja tak mam. Gdy patrzę na problemy innych to mi się śmiać chce i jednocześnie jestem przytłoczony swoją sytuacją. Powoduje to lęk, niepokój, strach, bezsenność, skłonność do upicia się.
Z resztą nie chce już truć nikomu jak to mi źle, bo przecież chuje tylko tym się upajają.
_________________
Chłodnik kurwa
Ostatnio zmieniony przez Bondzio 30-10-2014, 00:39, w całości zmieniany 2 razy
Po pewnym czasie już nawet nie chce się wspominać o tym co nam dolega. Bo i tak nikt tak tego nie rozumie jak my i nie zostaniemy wystarczająco usatysfakcjonowani. Ja tak mam. Gdy patrzę na problemy innych to mi się śmiać chce i jednocześnie jestem przytłoczony swoją sytuacją. Powoduje to lęk, niepokój, strach, bezsenność, skłonność do upicia się.
Z resztą nie chce już truć nikomu jak to mi źle, bo przecież chuje tylko tym się upajają.
j/w
Miałem tutaj coś napisać ciekawego ale nie chce mi się. Natomiast wrzucam coś co jest mi bliskie sercu i wywołuje u mnie płacz:
Dźwięk wyciszony
plus:
Wszyscy wyśmieją ale jakby to przeżyli płakali by zemną