Po co mi jakieś muzyczki na pogrzebie jak tego nie usłyszę?
Pytam się. Może mu się moja muzyczka nie spodoba i co wtedy? Będzie mnie pamiętał jako tego najgorszego. Wystarczy, że ksiądz z kościelnym organistą pośpiewają Dobry Jezu.
Nie zginę, nie ma takiej opcji, ustawa tego nie przewiduje, w gwiazdach nikt tak nie napisał, ja sobie nie życzę, wypierdalać.
jeśli jestem śmiertelny czemu wszystko mi się udaje? wszystko za co się złapię wychodzi, a że jestem leniwy to chuja w życiu osiągnąłem.
Dodano: 06 Lis 2014 01:01
nie mam faworytów, w razie samobójstwa niech Zendi coś wymysli.
_________________ "I zapłakał prorok Jeremiasz na gruzach świątyni jaruzelskiej.."