Po odwiedzeniu 4 sklepów w mieście padło na to coś. No w sumie w obuwniczym ciężko było znaleźć myszkę co
80% myszek za 49zł było bezprzewodowych. Niech spierdalają, wkurwiłem dzięki temu przemysł akumulatorowy (pozdrawiam). Reszta bez klawiszy next/back na których mi zależało. Widziałem nawet moją starą X7 po liftingu, jednak cena bez zmian od 8 lat - 79zł Reszta to czysto gejmingowe, Microsoft, Logitech, RAJZERY. Niżej na półce od mojej były Tracery, ModeCom , i NoName. Na te śmieszkowe w kształcie samochodzika czy gołej baby nawet nie zwracałem uwagi.
No dobra, szczur to Natec Genesis G55.
Co z nowości? Jest głośniejsza, nie podoba mi się to. Kwestia przyzwyczajenia albo oszalenia. Syndrom jedwabnego ucha. Plastik gorszej jakości, mniej elastyczny (dlatego każdy klik się takę tępo rozchodzi). Nie mogę chyba dużo oczekiwać za tą cenę. Wyższa rozdzielczość, sugerowanie że to da się wyczuć. Wyważenie jak w A4Tech. przewód gruby, solidny, pozłacany podkreślam POZŁACANY.
Gwarancja 24 miesiące, paragon już w zamrażalce.
Werdykt? Daję jej 6+/10. Dupy nie urywa, nadal czuję sentyment do poprzedniego klikacza, zatem moja ocena może nie być obiektywna.
Za tą cenę zamówiłbym D708X. Cena przesyłki równałaby się spalonemu dzisiaj paliwu i zużytej mojej energii. O zmarnowanym czasie nie wspomnę (hoho mniej na foruming). Chuj tam, chciałem mieć mysz na ten weekend.
Kupiłem jakąś małą myszeczkę za 15 bądź 20 zł i taka dobra była że po paru uderzeniach nie zdała egzaminu. Nadal używam brudnej myszki która wygląda jakby brała ją korozja... a wkurwia mnie bo scroll nie działa jak trzeba, ale takie rzycie.
Zaobserwowano:
- Mysz nie trzyma w pamięci ostatnio używanej rozdzielczości, z każdym podłączeniem trzeba ją ustawiać na nowo.
- Klawisze next/back działają w odwrotnej kolejności w porównaniu z A4Tech