Coś na rzeczy z pewnością jest ;> Problem w tym, że dualistyczny umysł nie jest w stanie tego pojąć, bowiem założenie końca czegoś (np świata) automatycznie implikuje pytanie o jego początek. A kto stworzył początek hehe ? Otóż nikt go nie stworzył, doświadczenie każe napisać, że wszystko podlega nieustającym przemianom w młynku wszechświata i tyle. Przykładowo: ktoś widzi zniszczone powalone drzewo (śmierć), ktoś inny zobaczy w nim mikroorganizmy rozkładające je i użyźniające glebę na której rosną inne drzewa - zmienia się tylko forma tego samego istnienia.
Dołączył: 17 Kwi 2013 Posty: 2231 Pochwał: 108 Beczki: 85 Qspaje: 566 Poziom: 5 Skąd: z neta Antonjusz Beczkarz III
Wysłany: 06-05-2013, 12:50
Koniec swiata walkowalem juz na dw pizdylion razy, poki jedna materia nie przewazy nad druga zadnego konca swiata nie bedzie, moze byc co najwyzej koniec jakiejs galaktyki jezeli zderzy sie z jakas inna. Jesli to wszystko prawda co glosza te jajoglowe, to za niecaly tysiac lat juz nie bedzie ludzi na ziemi, temperatury osiagna taki stopien ze beda palily wszystko (wyjara sie w koncu atmosfera ozonowa - dobrze napisalem?) slonce wypierdoli i nastana egipskie ciemnosci, poza tym slonce zjara wszystko na ziemi
Jesli to wszystko prawda. Tak wiec, mogliby juz przestac walkowac tematy konca swiata bo on jest praktycznie nie mozliwy. Niby on sie rozszerza, jest jakas granica? W czym on sie rozszerza? CZYM jest to w czym "tkwi" swiat? Mozna przyjac tez taki pomyslunek, se skoro cos sie nieustannie powieksza, kiedys w koncu przestanie, wypali sie calkowicie energia ktora powoduje ze to wszystko dziala jak dziala, kurwa, to sa zajebiste tematy do rozkmin, ale religii nie ma najmniejszego sensu w to mieszac bo to ludzie se wymyslili religie zeby byl jako taki wzgledny porzadek.
Kurwa i tak wszystkiego przekonamy sie po smierci. Albo i nie.
Oni kurwa kolonizowac marsa chca, co im da kolonizacja marsa jak slonce wypierdoli Trzeba by spierdalac do innej galaktyki juz, a przez nastepne 200 lat nie bedzie to absolutnie mozliwe. Raz - materialy ktore wytrzymaja, dwa - paliwo, trzy - CZAS PODROZY. W takiej ekspedycji dziesiatki pokolen by powstaly i pierdolnely na zawal w takim stateczku kosmicznym.
A i nie bylismy na zadnym ksiezycu.
_________________
Like A Boss
Ostatnio zmieniony przez Kalasznikow 06-05-2013, 12:54, w całości zmieniany 2 razy
Dołączył: 17 Kwi 2013 Posty: 2231 Pochwał: 108 Beczki: 85 Qspaje: 566 Poziom: 5 Skąd: z neta Antonjusz Beczkarz III
Wysłany: 06-05-2013, 13:04
Bo ludzki mozg zaczyna zapamietywac rzeczy od okolo 3, 4 albo i nawet 5 roku zycia. Zaczynasz mowic ze masz na to dowody, pozniej mowisz ze nie bedziesz o nich mowil - nie masz zadnych dowodow.
Buga nie ma, swiat powstal w wyniku wybuchu, koniec. Ja jestem za stary zeby wierzyc w takie bzdury.
A jakbys deraz nie wiedzla, po to jest nauka zeby szukac wytlumaczen.
_________________
Like A Boss
Ostatnio zmieniony przez Kalasznikow 06-05-2013, 13:06, w całości zmieniany 2 razy
Na wielu galaktykach to się piło i nowe formy życia się poznawało. Także statek to ja mam i żaden koniec świata mnie nie czeka.
Dobra pojechałem bo temat na poziomie miał być. Ale to zamiast o religii dyskutować to zjechaliśmy trochę z pasu Oriona i pisać zaczęliśmy co po śmierci i z końcem świata. Mnie interesuję jedno u księżny, jak oni testosteron rozładowują, pełno jest informacji o jakiś molestowaniach i z przeprowadzonych rozmów z prostytutkami, że księża są częstymi klientami, a to lodzik w samochodzie lub numerek. Gdzieś czytałem, że w jednej z plebani były uprawiane jakieś orgię na cześć wielkiego i Potężnego.
Dołączył: 17 Kwi 2013 Posty: 2231 Pochwał: 108 Beczki: 85 Qspaje: 566 Poziom: 5 Skąd: z neta Antonjusz Beczkarz III
Wysłany: 06-05-2013, 13:09
derazowski napisał:
Spoko, dowody które mam, to Moje dowody
Teoria z wybuchem dobrą beką jest, nic nie było - nagle wybuch - pierdut i już jest
Lepsza beka jest to ze KTOS to wszystko stworzyl. Dobry zart. Twoje dowody - albo je pokazujesz albo ich nie ma. Bardziej wierze zasadom fizyki niz bredniom jakis zapijaczonych brudasow winem mszalnym po praniu mozgu.
CYCKI OR DIDN'T HAPPEN
_________________
Like A Boss
Ostatnio zmieniony przez Kalasznikow 06-05-2013, 13:11, w całości zmieniany 2 razy
Na wielu galaktykach to się piło i nowe formy życia się poznawało. Także statek to ja mam i żaden koniec świata mnie nie czeka.
Dobra pojechałem bo temat na poziomie miał być. Ale to zamiast o religii dyskutować to zjechaliśmy trochę z pasu Oriona i pisać zaczęliśmy co po śmierci i z końcem świata. Mnie interesuję jedno u księżny, jak oni testosteron rozładowują, pełno jest informacji o jakiś molestowaniach i z przeprowadzonych rozmów z prostytutkami, że księża są częstymi klientami, a to lodzik w samochodzie lub numerek. Gdzieś czytałem, że w jednej z plebani były uprawiane jakieś orgię na cześć wielkiego i Potężnego.
Przecież to wiadome, że dużo Księży nie idzie ze względu na wiarę tylko hajs i olewają dużo rzeczy.
Zresztą w Watykanie co raz głośniej o małżeństwach Księży.
Ale te powody i tak są śmieszne, wielu w Polsce nawet bardzo wielu siedzi za morderstwa, kradzieże, gwałty i każdy załóżmy Niemiec mówi o Polakach "morderca" "złodziej" "gwałciciel" ? Nie sądze.
Kalasznikow napisał:
derazowski napisał:
Spoko, dowody które mam, to Moje dowody
Teoria z wybuchem dobrą beką jest, nic nie było - nagle wybuch - pierdut i już jest
Lepsza beka jest to ze KTOS to wszystko stworzyl. Dobry zart. Twoje dowody - albo je pokazujesz albo ich nie ma.
CYCKI OR DIDN'T HAPPEN
No to podaj może dowód na wielki wybuch, albo podajesz albo czegoś takiego nie było
_________________ GG: 43187819
Disco Polo od zawsze na propsie w mym sercu.
Ostatnio zmieniony przez derazowski 06-05-2013, 13:12, w całości zmieniany 2 razy
Dołączył: 17 Kwi 2013 Posty: 2231 Pochwał: 108 Beczki: 85 Qspaje: 566 Poziom: 5 Skąd: z neta Antonjusz Beczkarz III
Wysłany: 06-05-2013, 13:16
Kurwa ze twoja mac bo juz naprawde nie moge, jesli wszechswiat sie rozszerza nieustannie, to musial miec jakis swoj poczatek raczej, nie? Ja wiem ze to wszystko so tylko teorie, ale sa znacznie blizej rzeczywistosci jak pierdolenie o tym ze byl sobie ktos przed wszechswiatem i zachcialo mu sie go stworzyc, no zesz ja pierdole, i takich jebanych bzdur ucza dzieciakow od malego w szkolcach
Zrozum to w koncu kurwa bo rece mi opadaja, umierasz i jest jeden wielki jebany koniec, ksiazki, NIE ROZDZIALU, zyjesz dopoki zyje TWOJ MOZG.
_________________
Like A Boss
Ostatnio zmieniony przez Kalasznikow 06-05-2013, 13:18, w całości zmieniany 1 raz
Szukanie i znajdowanie odpowiedzi na pytania, skąd się wzięliśmy?kim jesteśmy i oczywiście dokąd zmierzamy to jedna z największych przygód ludzkiego umysłu.