No poziom tematu sięga powoli offtopa DW. Mieliśmy normalnie rozmawiać o wierze, a nie się wzajemnie dissować. Ogarnijcie się. Nie chcesz wierzyć to nie, ja wierzę bo wiem że to nie przypadek.
Chociaż i ze świeckiego punktu widzenia Kałach ma racje, z drugiej strony cos musiało to zapoczątkować tak że i derazowski ma słuszne poglądy.
_________________ Jeżeli powyższy post ciebie uraża, to pewnie miałem powody by go napisać. EMA
Niech tam wierzą w tego Boga, dobrze, że nie w Alllaha bo to jest już pojebana religia, samobójstwa i innego szitu z kozojebami.
Wierzącemu nie przemówisz, on wierzy i koniec, jak pisałem wcześniej.
Dołączył: 17 Kwi 2013 Posty: 2231 Pochwał: 108 Beczki: 85 Qspaje: 566 Poziom: 5 Skąd: z neta Antonjusz Beczkarz III
Wysłany: 06-05-2013, 14:21
Ja mam z naukowego punktu widzenia racje, nie ma tu miejsca na zadne przypuszczenia albo teologie. Poza tym, zderzacz hadronow powoli juz dowodzi tego o czym mowie. Kwestia czasu.
Uciekaj, uciekaj bo i tak masz gowno do powiedzenia. Ja sie opieram na naukowych doniesieniach i odkryciach, a nie PRZYPUSZCZENIACH. A to ze wogole swiat powstal w wyniku wybochu to juz dawno powiedzieli tylko tak ze nikt tego nie zrozumial, i wszystkie prawa fizyki temu dowodza.
Z całym szacunkiem, ale bullshit... Wszystko co ma związek z początkiem świata opiera się na przypuszczeniach, możecie mieć wielkie zderzacze cząsteke, chujozatory światła i inne wymysły. Ale żaden człowiek nie powie: "Tak, jestem pewny że świat tak powstał" bo przy tym po prostu nie był. Zresztą, czy nikt nie pomyślał że ten wasz BIG BANG mógł powstać przy pomocy waszego Boga? A może po prostu już tak oślepli ludzie że Bóg jak stworzył to powiedział słowo i tak się stało. Czemu nikt nie pomyślał że Bóg stworzył świat z pomocą praw fizyki? Pozdrówka
Dołączył: 17 Kwi 2013 Posty: 2231 Pochwał: 108 Beczki: 85 Qspaje: 566 Poziom: 5 Skąd: z neta Antonjusz Beczkarz III
Wysłany: 06-05-2013, 14:25
Ech... nie mam juz sily
Cytat:
Według powszechnie przyjętej Wielkiego Wybuchu wszechświat powstał 15 mld lat temu na skutek potężnej eksplozji. To niezwykłe wydarzenie dało początek nie tylko materii, ale i energii, przestrzeni i czasowi.
Bóg no cóż zapewne masz na myśli boga chrześcijańskiego to stworzył on świat 6 tys lat temu,wiec chyba nie stworzył,bo
świat już istniał ładne paręnaście miliardów lat.
Ostatnie badania naukowe,w Szwajcarii i w Stanach na akceleratorach kwantowych ukazują dość nowe spojrzenie na sprawę,otóż prawdopodobnie przed wielkim wybuchem i powstaniem naszej galaktyki inne galaktyki już istniał,a na pewno gwiazdy.
Nasz świat przed wybuchem był bardzo mały i gorący, wypełniały go tylko cząstki promieniowania. Dopiero po mniej więcej 10 sekundach powstały cząstki elementarne- protony, neutrony i elektrony. Jednakże na narodziny atomów wodoru i helu trzeba było czekać jeszcze kilka tysięcy lat, aż wszechświat bardzo się rozszerzył i oziębił. Życie na Ziemii powstało w wyniku przypadkowych procesów zachodzących przez miliony lat,a nie 6 dni,boskie 6 dni.
Z matematycznego punktu widzenia świat jest skończony,czyli nie mamy do czynienia z nieskończonością,cały czas się rozszerza .
Co było przed,tylko szarlatani to "wiedzą" i udowadniają że akurat ich bóg którego wymyślili był i stworzył wszystko,nie wiem tylko jak można w to wierzyć XXI wieku ,rozumiem kiedyś tyś lat temu ,człowiek jakoś sobie musiał wytłumaczyć to i owo ale teraz?!
Cytat:
Cytat:
Nasz świat przed wybuchem był bardzo mały i gorący, wypełniały go tylko cząstki promieniowania. Dopiero po mniej więcej 10 sekundach powstały cząstki elementarne- protony, neutrony i elektrony. Jednakże na narodziny atomów wodoru i helu trzeba było czekać jeszcze kilka tysięcy lat, aż wszechświat bardzo się rozszerzył i oziębił. Życie na Ziemii powstało w wyniku przypadkowych procesów zachodzących przez miliony lat,a nie 6 dni,boskie 6 dni.
Z matematycznego punktu widzenia świat jest skończony,czyli nie mamy do czynienia z nieskończonością,cały czas się rozszerza .
Cytat:
Nasz świat przed wybuchem był bardzo mały i gorący, wypełniały go tylko cząstki promieniowania. Dopiero po mniej więcej 10 sekundach powstały cząstki elementarne- protony, neutrony i elektrony. Jednakże na narodziny atomów wodoru i helu trzeba było czekać jeszcze kilka tysięcy lat, aż wszechświat bardzo się rozszerzył i oziębił. Życie na Ziemii powstało w wyniku przypadkowych procesów zachodzących przez miliony lat,a nie 6 dni,boskie 6 dni.
Z matematycznego punktu widzenia świat jest skończony,czyli nie mamy do czynienia z nieskończonością,cały czas się rozszerza .
Cytat:
Nasz świat przed wybuchem był bardzo mały i gorący, wypełniały go tylko cząstki promieniowania. Dopiero po mniej więcej 10 sekundach powstały cząstki elementarne- protony, neutrony i elektrony. Jednakże na narodziny atomów wodoru i helu trzeba było czekać jeszcze kilka tysięcy lat, aż wszechświat bardzo się rozszerzył i oziębił. Życie na Ziemii powstało w wyniku przypadkowych procesów zachodzących przez miliony lat,a nie 6 dni,boskie 6 dni.
Z matematycznego punktu widzenia świat jest skończony,czyli nie mamy do czynienia z nieskończonością,cały czas się rozszerza .
Inni Boga traktuję nie jako człowieka, ale jako początek powstania wszechświata. Ten wielki wybuch, może był nazwany Bóg i katolicy modlą się do wybuchu i dziękują mu za powstanie świata. Może i tak jest, tylko nie zostało to potwierdzone, nie wiem może Bóg oznacza z łacińskiego wybuch.
A my wymieniamy poglądy, że to wielki wybuch stworzył świat, a katolicy nie bo świat stworzył Bóg(wielki wybuch).
Beka w chuj.
Najbardziej przekonywującym argumentem uzasadniającym prawidłowość tej teorii, jest właśnie mikrofalowe promieniowanie tła. To niezwykle słabe promieniowanie przyczyniło się do potwierdzenia ekspansji Wszechświata, którą założył Eddwin Hubble (1880- 1953). Nieco później amerykański uczony, George Gamow (1904- 1968), doszedł do wniosku, że skoro miał miejsce początek Wszechświata, to jest to równoważne z powstaniem po nim promieniowania, z początku o niezwykle wysokiej temperaturze, jednak ze względu na ciągłą ekspansję, temperatura ta zmalała do wartości odnotowanej w naszych czasach.
Oddalone od nas galaktyki
Ciekawych dowodów na istnienie tej teorii mogą dostarczyć prace badawcze na temat odległych galaktyk. Ponieważ światło biegnie ze stałą prędkością 300 000 km/s, zdefiniowano specjalną miarę odległości jaka są lata świetlne- czyli odległość, jaką pokonuje światło w przeciągu jednego roku. Jeżeli więc jakaś galaktyka oddalona jest od naszej o np. 13 miliardów lat świetlnych, to ich obraz ukazuje stan z przed 13 miliardów lat (czyli około 2 miliardów lat po Wielkim Wybuchu). A ponieważ ich gęstość jest większa niż tych bliższych galaktyk, można wnioskować, że Wszechświat miał kiedyś większą gęstość, a co za tym idzie, był mniejszy.
Cząstki elementarne: ich detekcja i akceleracja
W nadziei na rozwikłanie tajemnicy genezy Wszechświata, uczeni pracują nad odtworzeniem pierwotnych warunków panujących bezpośrednio po Wielkim Wybuchu. Pomocne w tym są akceleratory, gdzie dwa strumienie cząstek elementarnych, skierowanych w przeciwne strony zderzają się z prędkością porównywalną do prędkości światła, przy wydzieleniu energii. Właśnie ta energia prowadzi do utworzenia się kolejnych cząstek, które zostawiają ślady w komorze pęcherzykowej. Urządzenie to przy pomocy ciekłego wodoru doprowadza cząstki do stanu wrzenia, by potem, przelatując przez przegrzaną ciecz, zostawiały za sobą ślady w postaci pęcherzyków pary. Silne, jednorodne pole magnetyczne umożliwia potem rozróżnienie ładunków i pędu poszczególnych cząstek. Eksperymenty te dostarczają wiele istotnych danych na temat stanu początkowego Wszechświata.
Ogólnie to świat został stworzony i tyle. A ludziom jeszcze źle bo się pytają dlaczego. Prosty sposób, poczekajcie (lub nie) i za jakiś czas sami się dowiecie. Agnostycy zawsze na propsie, bo nie muszą nicz udowadniacz
Dołączył: 17 Kwi 2013 Posty: 2231 Pochwał: 108 Beczki: 85 Qspaje: 566 Poziom: 5 Skąd: z neta Antonjusz Beczkarz III
Wysłany: 06-05-2013, 14:44
Na zakonczenie tylko dodam, wiecie ze mozecie przestac istniec kurwa, doslownie w ulakmu sekundy? Wystarczy ze czarna materia przewazy nad energia bodajze i koniec. Nie ma nas.
_________________
Like A Boss
Ostatnio zmieniony przez Kalasznikow 06-05-2013, 14:46, w całości zmieniany 1 raz
Jeden dzień mnie nie ma i robicie rozpierdol, 3/4 banned za robienie offtopa.
Ammo - niewątpliwie, racja jak stąd dotąd. Ale istnieją dwie drogi rozumowania : albo przyjmujemy, że stało się coś (ty podałeś przykład z początkiem i końcem, więc początek) z niczego. Samo, od tak, z przyczyn niezależnych, bądź/i niewytłumaczalnych i tak naprawdę cały byt jest dziełem przypadku, albo przyjmujemy, że istnieje coś, materia, energia, siła, coś czego nie pojmujemy i nie pojmiemy, która to zapoczątkowała, ruszyła (tutaj polecam odwołania do św Tomasza z Akwinu). Osobiście skłaniam się ku opcji drugiej, bo dla mnie jest to zbyt niewytłumaczalne, niepojęte. Wolę wierzyć w coś, niż w nic. A religia ? religia jest dziełem człowieka.