"Ateista jest bezbronny wobec wierzącego, natomiast wierzący nie jest bezbronny wobec ateisty. Ateista musi udowadniać, co jest zajęciem samo w sobie trudnym, ulegającym niepewności, natomiast wierzący ma tylko piękne, czyste, swoje: ja wierzę, i nic do dodania."
Sławomir Mrożek
Musiałem wrzucić coś jego. Kolejny mistrz nam odszedł [*]
Oglądałem jak byłem zaciekawiony całym tym grajdołem.
Teraz nie mam żadnych wątpliwości.
Jak jest z moją wiarą?
Otóż nie wierzę w nic, a zarazem każdą opcję biorę pod uwagę.
Opieranie się na jednej idei bez jakichkolwiek trzymających się kupy argumentów to istna głupota.
Pozostawiam wszystko nauce, bo działa na niezbitych dowodach.
Każda religia to to samo, tylko z innymi bohaterami Opiera się na jednym, tylko zależność kulturowa inaczej obierała to w słowa.
Teoria powstania naszej cywilizacji za pośrednictwem inteligentnej formy życia jest najbardziej realna. Gdzie się podziali nasi Majowie? Jakoś wyparowali bez śladu i nawet kość po nich nie została
Obecnie wierzę w siebie, pozdrawiam
_________________
Chłodnik kurwa
Ostatnio zmieniony przez Bondzio 15-08-2013, 23:30, w całości zmieniany 1 raz
Oglądałem jak byłem zaciekawiony całym tym grajdołem.
Teraz nie mam żadnych wątpliwości.
Jak jest z moją wiarą?
Otóż nie wierzę w nic, a zarazem każdą opcję biorę pod uwagę.
Opieranie się na jednej idei bez jakichkolwiek trzymających się kupy argumentów to istna głupota.
Pozostawiam wszystko nauce, bo działa na niezbitych dowodach.
Każda religia to to samo, tylko z innymi bohaterami Opiera się na jednym, tylko zależność kulturowa inaczej obierała to w słowa.
Teoria powstania naszej cywilizacji za pośrednictwem inteligentnej formy życia jest najbardziej realna. Gdzie się podziali nasi Majowie? Jakoś wyparowali bez śladu i nawet kość po nich nie została
Obecnie wierzę w siebie, pozdrawiam
dobrze ujęte
polecam jeszcze dokument "starożytni kosmici" dużo też daje do myślenia jak i zeitgeist :p
Uczeni z USA twierdza, że odczytali zapisaną w DNA wiadomość od naszego stwórcy
Naukowcy z Uniwersytetu Harwarda ogłosili, że znaleźli w naszym genomie coś, co uważają za przesłanie od stwórcy rodzaju ludzkiego. Odkrycia dokonano w mało zbadanej, niekodującej informacji części naszego genomu.
Cytat:
Zespół genetyków odkrył zakodowaną wiadomość składającą się z 22 słów zapisanych w starożytnym aramejskim. Według nich jest tam zapisane, że Bóg potwierdza swoje istnienie i rolę w stworzeniu życia na Ziemi.
"Witam moje dzieci. Tu Yahweh, jedyny prawdziwy Pan. Odnalazłeś sekret stworzenia. Teraz podziel się nim pokojowo ze światem"
Tak rzekomo brzmi przekaz zakodowany w DNA
Jak wiadomo Yahweh to biblijne imię Boga obecne w tradycji judeochrześcijańskiej. Zaangażowany w badania naukowiec, Charles Watson twierdzi, że zespół zdawał sobie sprawę z istnienia nienaturalnych wzorców w zakodowanej informacji genetycznej, ale długo nie potrafiono tego właściwie zinterpretować.
Jak twierdzi, w przypływie twórczego szaleństwa spróbowali podłożyć wzorce z języka aramejskiego i okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Wstrząśnięci odkryciem zwrócili się do specjalistów od starożytnych języków, ale oni tylko potwierdzili tłumaczenie doprecyzowując je.
Wyniki tych badań mają zostać ponoć opublikowane w jednym z kolejnych wydań miesięcznika Nature. Z pewnością, gdy dojdzie do publikacji rozpęta to prawdziwą burzę naukową. Triumfować będą zwłaszcza kreacjoniści twierdzący, że to istota wyższa stworzyła człowieka. Jednak odkrywcy rzekomej wiadomości od stwórcy twierdzą, że ich ustalenia nie wykluczają teorii ewolucji a jedynie ją doprecyzowują. Uczeni sugerują, że wiadomość została zakodowana bardzo dawno temu i nasz stwórca mógł wiedzieć, że po kilkuset tysiącach lat dojdziemy do poziomu rozwoju, który umożliwi nam jej odczytanie.
Dopóki jednak temat wiadomości w DNA nie zostanie oficjalnie opublikowany w prasie branżowej należy zachować dalece idącą ostrożność w zakresie tego, co tak naprawdę znajduje się zaszyfrowane w naszym genomie. Fakt rzekomego odcyfrowania słynnego tetragramu określającego imię Boga brzmi rzeczywiście sensacyjnie, ale zanim uznamy to za ostateczny dowód wyższości judaizmu i chrześcijaństwa nad innymi wyznaniami potrzeba jeszcze wiele badań i potwierdzenia występowania tej informacji genetycznej przez inne laboratoria. Powinno być to o tyle łatwe, że kolejni badacze będą wiedzieli, czego szukają.