Zacząłem się zastanawiać, czy istnieje smutny metal. Przecież słuchając każdego metalowego utworu ma się ochotę założył ćwieki, natłuścić włosy olejem kujawskim (w przypadku niesłuchania metalów codziennie) i wykurwić podpalić najbliższy kościół. Niech ktoś.
_________________ Biały chłopak z czarną muzą na japońskim systemie