Pytanie (szczególnie do cosia i tyciora): co mam zrobić, żebyście się ode mnie w końcu odjebali raz na zawsze? W grę nie wchodzi "wykurwiaj na dw" albo "zrezygnuj z moda". Liczę na kompromisy.
Coś tak bardziej od siebie, a nie "właśnie miałem to pisać", "tak sądzę", "cośtam cośtam, wierzę". Pokaż coś charakterystycznego. Ciężko to tak opisać.
Spectator napisał:
RIDŻARD napisał:
Myślę że:
2. Nie wyjebywanie dobrych postów do śmietnika
Jeżeli chodzi o te ostatnie, to z tego co pamiętam Dranz posty, które odbiegały od tematu w dziale uwag wydzielał do kosza.
Dranz słaby mod
Spectator napisał:
RIDŻARD napisał:
3. Podejście do forun z luzem, nie trzymaj się sztywno regulaminu
Rozbuduj swoją wypowiedź, co masz na myśli? Jakaś konkretna sytuacja może?
Coś tak bardziej od siebie, a nie "właśnie miałem to pisać", "tak sądzę", "cośtam cośtam, wierzę". Pokaż coś charakterystycznego. Ciężko to tak opisać.
Spectator napisał:
RIDŻARD napisał:
Myślę że:
2. Nie wyjebywanie dobrych postów do śmietnika
Jeżeli chodzi o te ostatnie, to z tego co pamiętam Dranz posty, które odbiegały od tematu w dziale uwag wydzielał do kosza.
Dranz słaby mod
Spectator napisał:
RIDŻARD napisał:
3. Podejście do forun z luzem, nie trzymaj się sztywno regulaminu
Rozbuduj swoją wypowiedź, co masz na myśli? Jakaś konkretna sytuacja może?
Pytanie (szczególnie do cosia i tyciora): co mam zrobić, żebyście się ode mnie w końcu odjebali raz na zawsze? W grę nie wchodzi "wykurwiaj na dw" albo "zrezygnuj z moda". Liczę na kompromisy.
jesli te 2 opcje nie wchodza w gre to pozostaje opcja - zbanuj sie