Yo. W tym temacie będziemy poruszać dziwne zjawiska paranormalne i inne tego typu.
Tak więc możecie pisać co wam się przydarzyło, waszym znajomym, wrzucać ciekawe filmiki i zdjęcia które będziemy analizować. Kałach miał stworzyć takowy temat, ale byłem pierwszy mam nadzieje, że sie nie obrazi.
Także zaczynamy od dziwnego zdjęcia przesłanego przez naszego użytkownika Kalasznikow'a:
Według mnie zdjęcie to fake dobrze przerobione i jakość jak zawsze słaba przy kręceniu takich zdarzeń. Może był to zrobione jak w reklamie coca-coli ze Św. Mikołajem jak wiecie o czym piszę.
Ostatnio zmieniony przez Joda 08-05-2013, 13:01, w całości zmieniany 2 razy
Przeca to zdjęcie jest starsze od internetów. Opowiem wam historje mego rzycia:
Na wakacjach kilka lat temu byłem u rodziny w takim starym domu, w którym zmarła moja babcia. Pewnej nocy zbudziłem się i ujrzałem białe "coś" unoszące się nad ziemią (mi to wyglądało na spłaszczoną po bokach kule) koło mojego łóżka. Co dziwniejsze - nie wystraszyłem się tylko czułem ogólny spokój i jak gdyby nigdy nic dalej poszedłem spać. Po chwili obudziłem się po raz drugi i dalej zobaczyłem to coś, tym razem obok łóżeczka mojego kuzyna (wtedy miał z rok) i tak samo jak przedtem - bezproblemowo zasnąłem.
Tru story, serio. Pewnie paraliż senny, wybuchy na słońcu i inne chujemuje.
_________________ Biały chłopak z czarną muzą na japońskim systemie
Przeca to zdjęcie jest starsze od internetów. Opowiem wam historje mego rzycia:
Na wakacjach kilka lat temu byłem u rodziny w takim starym domu, w którym zmarła moja babcia. Pewnej nocy zbudziłem się i ujrzałem białe "coś" unoszące się nad ziemią (mi to wyglądało na spłaszczoną po bokach kule) koło mojego łóżka. Co dziwniejsze - nie wystraszyłem się tylko czułem ogólny spokój i jak gdyby nigdy nic dalej poszedłem spać. Po chwili obudziłem się po raz drugi i dalej zobaczyłem to coś, tym razem obok łóżeczka mojego kuzyna (wtedy miał z rok) i tak samo jak przedtem - bezproblemowo zasnąłem.
Tru story, serio. Pewnie paraliż senny, wybuchy na słońcu i inne chujemuje.
Przeca to zdjęcie jest starsze od internetów. Opowiem wam historje mego rzycia:
Na wakacjach kilka lat temu byłem u rodziny w takim starym domu, w którym zmarła moja babcia. Pewnej nocy zbudziłem się i ujrzałem białe "coś" unoszące się nad ziemią (mi to wyglądało na spłaszczoną po bokach kule) koło mojego łóżka. Co dziwniejsze - nie wystraszyłem się tylko czułem ogólny spokój i jak gdyby nigdy nic dalej poszedłem spać. Po chwili obudziłem się po raz drugi i dalej zobaczyłem to coś, tym razem obok łóżeczka mojego kuzyna (wtedy miał z rok) i tak samo jak przedtem - bezproblemowo zasnąłem.
Tru story, serio. Pewnie paraliż senny, wybuchy na słońcu i inne chujemuje.
Przeca to zdjęcie jest starsze od internetów. Opowiem wam historje mego rzycia:
Na wakacjach kilka lat temu byłem u rodziny w takim starym domu, w którym zmarła moja babcia. Pewnej nocy zbudziłem się i ujrzałem białe "coś" unoszące się nad ziemią (mi to wyglądało na spłaszczoną po bokach kule) koło mojego łóżka. Co dziwniejsze - nie wystraszyłem się tylko czułem ogólny spokój i jak gdyby nigdy nic dalej poszedłem spać. Po chwili obudziłem się po raz drugi i dalej zobaczyłem to coś, tym razem obok łóżeczka mojego kuzyna (wtedy miał z rok) i tak samo jak przedtem - bezproblemowo zasnąłem.
Tru story, serio. Pewnie paraliż senny, wybuchy na słońcu i inne chujemuje.
Nie, po prostu jesteś głąbem
Aha. Przecież mówię, że to pewnie paraliż senny idioto
_________________ Biały chłopak z czarną muzą na japońskim systemie
A tu taka nie moja historia, tylko koleżanki mojego kumpla.
Opowiadał jak to siedział z czterema kumplami kulturalnie w domu, rodzice pracowali do późna oni gdzieś po 22-23 lata i sączyli piwo może tam po drugim byli, z rok temu zmarł mu dziadek w bujanym fotelu, które stało w kącie i nikt na nim nie siedział podczas melanżowania. Oczywiście rozmowa gadka, śmiechy, hihy i tak nagle sam z siebie fotel zaczął powoli się bujać, pięciu typa jakoś bo browarku, ee tam pewnie wiatr i po jakimś czacie patrzą na oddalony fotel w kącie, a na nim pojawia się jak fatamorgana jego dziadek, naglę pięciu chłopa wyskakuję przez balkon (mieszkali na parterze) z odgłosami kurwa, ja pierdole. I tak siedzieli i omawiali tą sytuację czekając na powrót rodziców, bo nikt w tym czasie nie wziął kluczy od domu, a z powrotem przez balkon już nie było tak łatwo. Jeden z kumpli jego skręcił nawet kostkę.
Taka historia.
Ja to słyszałem historie od mamuśki jak pojechała na pogrzeb siostry, to tak nagle z dupy drzwi się otworzyły. Pomyślała, że to ktoś, kto wyszedł do sklepu, a tu zonk - nikogo nie ma. Było tam jeszcze kilka osób, to jedna z nich poczuła jakby ktoś się do niej przytuił czy coś w ten deseń.
Też miałem coś w podobnie, spałem u koleżanki bo zakuwaliśmy do sprawdzianów i ona mieszka na 6 piętrze. I ktoś zapukał w okno o 23:45, a okazało się potem, że zmarł jej jakiś tam wujo na zawał w pracy o tej właśnie godzinie, może się wdrapał i zleciał z parapetu a ciało potem zawieźli do pracy. Beka