Jesteście aspołeczni czy tylko udajecie na forum? Temat na poważnie.
Nie wychodzicie do tłumu,bo co? Jakbyście byli w mojej sytuacji to pewnie już byście z piwnicy nie wyszli. Każdy ma gorsze dni,ja też i mam wyjebane na wszystko i nic się nie chce, ale tak cały czas a jedyna atrakcja to dziewczynki 2d a co odważniejsi to spacer (tfu wyścig żeby nikt nie zobaczył) do osiedlowego marketu?
Ludzie co wy...
Bo jestem uzależniony od komputera.
Nie wiem o czym rozmawiać z ludźmi. Nie interesuje mnie co się u nich dzieje. W techbazie jak rozmawiałem z kimś to głównie o małyszach albo o naszych lekcjach i tyle. Resztę tylko słuchałem.
To samo w studbazie.
Nie znam się na życiu, tych wszystkich umowach, prawach, zależnościach o których rozmawiają inni.
Do pracy z pracy. Po pracy mam już dość i sobie odpoczywam przy bugwie albo gram w gierki. Ze znajomymi się rzadko spotykam. Jeżdżę na rowerze i teraz mieszkam sam.
Zostaw PC a wszystko sie uloży. Uciekasz w świat wirtualny...
Dodano: Śro 12 Sie, 2015 14:26
Lewacki_Lewak napisał:
Do pracy z pracy. Po pracy mam już dość i sobie odpoczywam przy bugwie albo gram w gierki. Ze znajomymi się rzadko spotykam. Jeżdżę na rowerze i teraz mieszkam sam.
Cóż mieszkanie na wsi gdzie nic i nikogo nie ma jest fajne dla dzieci i starych ludzi. Nawet do kina nie mogę pójść, bo musiałbym zostać w Olsztynie. Wszyscy moi znajomi tylko gadają jak to oni się napili, jak wygrywają życie i do tego ukrywają fakt, że grają w gierki. Robią z komputera jakieś dziwne taboo . Po za tym uzależnienie od hentaiow, masturbacji, pornografii, komputera i technologii here. Unikam rodziny bo zadają nie wygodne pytania . Nienawidzę swojej starszej siostry i ojca. Mam ochotę się zabić dzięki tobie Tycior. Teraz mnie nie denerwuj bo idę na pociąg 🚃 🚃 🚃 🚃.
Dodam, że jeszcze mnie nie zatrudnili, wciąż jestem na stażu. Nie wiem czy mnie nawet zatrudnią.
Are you happy now?
Ostatnio zmieniony przez Afrodyta 12-08-2015, 14:53, w całości zmieniany 2 razy