Mało co wkurwia mnie tak jak forsowanie bycia unikatowym w dzisiejszych mediach. Każdy, kurwa każdy, musi mieć
>pasję
a obok pasji jego praca musi być oczywiście drugą pasją, a do tego musi być
>satysfakcjonująca oraz dobrze płatna
do pracy oczywiście ubiera się w drogi garnitur, po pracy bierze prysznic, pod prysznicem myśli nad swoim Start-Up'em czyli firmą piszącą gównoprogramy na androida w stylu gierek Śmieszny Ptak Skacze 3.0 a potem idzie spać w swoim dynamicznym łóżku aby rano znowu wstac do korpo
pierdolić ten świat, ludzie nie są do tego przystosowani, 95% z nas chce żyć i żreć a nie napędzać ludzkość, chuj w dupę kapitalizmowi, zero czasu na życie tylko ciągle rozwój rozwój i rozwój, po chuj to wszystko?
świadomość faktu że jesteśmy przeintelektualizowanymi małpami które opanowały podstawowe prawa fizyki i myślą że są czymś więcej niż kupą białek nie pozwala mi spokojnie egzystować w społeczeństwie i chyba niedługo zapierdole bohatyra
przecież my nie potrafimy nawet do porządku kontrolować swojego ciała, nie mam wpływu nawet na tak trywialne sprawy jak szybkość wzrostu paznokci, jesteśmy bardzo ograniczoną świadomością w ciele którego poza możliwością ruchu tak naprawdę nie kontrolujemy
myślimy że nasza wiedza pozwoli nam zdobywać szczyty, ale czy ktoś kiedykolwiek zapytał jaki jest tego cel, skoro wraz ze wzrostem poziomu cywilizacji ludzie są coraz mniej szczęśliwi? całe nasze życie wypełniają testy, sprawdziany, egzaminy, terminy których trzeba dotrzymywać, projekty które trzeba oddać, jestem w stanie stwierdzić że na poziomie czysto emocjonalnym przeciętny mieszkaniec germańskiego grodu był bardziej szczęśliwy od przeciętnego mieszkańca Berlina XXI wieku, żył 40 lat ale żył intensywnie i w pełni, zamiast poruszać się w betonowej dżungli gdzie ostatnie kwiaty umierają wyrywane przez rozpuszczone bachory
hurr zły socjalizm durr
>wychowywałeś się z dziadkiem i babcią, bo mieli normalne emerytury w normalnym wieku
>nawet jeśli było biednie to było wesoło, ciuchy po starszym bracie budowały poczucie więzi, zabawa chujowymi zabawkami ćwiczyła wyobraźnię i wymagała kombinowania jak tu sobie samemu zrobić łuk z drewna
>bogaty pakiet socjalny, kolonie, obozy dla dzieci, dobra edukacja wyższa nawet pomimo wyrównywania szans, AGH i inne PW były na poziomie uczelni niemieckich
a dziś, po 25ciu latach "wolności"
>babcia i dziadek zapierdalają do 65 roku życia, czyli prędzej zdechną niż będą budzić wnuczka do przedszkola
>gówniak oczywiście od małego spędza 10 godzin w żłobku bo nie ma z nim nikt zostać, dzięki czemu może być spokojnie indoktrynowany systemem kup-żryj-pracuj-śpij
>bogaci ludzie pozamykani w swoich pierdolonych osiedlach, jedno dziecko w rodzinie
>brak kolonii, obozów, wyjazdów, harcerzy, a nawet jeśli są to za 9000 szekli
>chujowe, upowszechnione robienie kupy z dupy do kibla i prywatne defekowanie zrobiło z nas naród debili którzy myślą że są wykształceni
Jakim kurwa cudem cywilizacja która ma niemal 5000 lat ciągle opiera się na morderczym wyzysku szarego pracownika? NK jakiś przewrót