Dwaj młodzi lewacy zmasakrowani i zamienieni w kapitalistów.
Przy okazji zwycięstwo nad pogaństwem.
Łomot u drzwi. Otwieram. Tam dwoje dzieciaków ubranych jak obdarte menele.
- Cukierek albo psikus! - wypala jeden ze śmiertelnie poważną miną.
- Nie ma płacy bez pracy - odpowiadam niewzruszony - Jeśli posprzątacie wszystkie śmieci z tego parkingu to dostaniecie po 2 euro każdy. Cukierków nie mam.
- Ale jest Halloween ...
- Nie wiem co to jest. Wiem natomiast że lepiej jest zarobić na cukierki zamiast je wyżebrać. I nawet nie trzeba ubierać się jak menel.
Dzieci spojrzały po sobie i w milczeniu zniknęły w ciemnościach. Naszły mnie czarne myśli. Czy rano będę miał powietrze w kołach samochodu. Czy w ogóle jeszcze będę miał samochód? Nie sprecyzowały przecież jakiego rodzaju "psikus" mi grozi.
Moje rozmyślania przerwał łomot do drzwi. Otwieram. Te same dzieciaki.
- A gdybyśmy przychodzili co tydzień posprzątać dostalibyśmy 4 euro za każdym razem? - Aż mi dech zaparło.
Sprawiali wrażenie jakby właśnie odkryli żyłę złota. Uradowani w mig policzyli ile zarobią w miesiąc i co za to kupią. Zdaje się że jeszcze nikt im nie powiedział że pieniądze mogą zarobić. Co ja narobiłem? Przeze mnie na świecie jest dwóch więcej kapitalistów! Przyjdą w następnym tygodniu - ubrani porządnie a nie jak żebracy.