Publiczny szalet
Stało się :|
Publiczny szalet
O kurwa.... Pisze do was z publicznego kibla:| czekałem na zajęcia a tu jak sraka nie przyjdzie zaczęło mi kiszki skręcać. Myślę chuj albo się zesram albo pójdę do kibla szkolnego bo do akademika bym nie zdążył. Ridz nie wchodź na 2 piętro proszę. Ehh jebane kebaby.
Re: Publiczny szalet
Ja w sumie mam ten ekskluzywny dodatek że kibel z wózkiem na drzwiach 
żadna łajza mi nie wlezie (znam 4 osoby na całe psw na wózku,więc prawdopodobieństwo,że akurat zechce jej się srać w tym momencie i na tym piętrze jest jakieś 10%
)
żadna łajza mi nie wlezie (znam 4 osoby na całe psw na wózku,więc prawdopodobieństwo,że akurat zechce jej się srać w tym momencie i na tym piętrze jest jakieś 10%
Re: Publiczny szalet
kurwa mać nie dość, że autobus sie spóźnił i byłem po 8 na piesdablju to jeszcze srac mi sie zachciało i łącznie spóźnienia było z 20min
||||||||||||||||||||||||
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Olisadebe i 1 gość












