Wasze sny
Wasze sny
Śniło mi się, że szkoła w Janowie była połączona z kościołem. Jechałem tam autobusem szkolnym.
Autobus dojechał i trzeba było podejść kawałek. No to idę z kolegami przez wielki plac przed szkoło-kościołem, a obok Tycior na turbowózku zapierdziela do szkoły.
W samej szkole jesteśmy sobie w szatni i nagle do ładnej koleżanki-azjatki dzwoni telefon. Okazuje się, że mama jej zmarła. Przytulałem ją i mówiłem, że znam ten ból.
Smutne to było.
Autobus dojechał i trzeba było podejść kawałek. No to idę z kolegami przez wielki plac przed szkoło-kościołem, a obok Tycior na turbowózku zapierdziela do szkoły.
W samej szkole jesteśmy sobie w szatni i nagle do ładnej koleżanki-azjatki dzwoni telefon. Okazuje się, że mama jej zmarła. Przytulałem ją i mówiłem, że znam ten ból.
Smutne to było.
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Wasze sny
To przez Ciebie. Ciągle piszesz o Janowie i tak mi zostało.
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Olisadebe i 0 gości








