Dzisiaj na czacie wrzuciłem linka do ostatniego sezonu Darkwarezowego Facebooka, którego sam redaguję. Niby nic, nie? Ale do akcji wkroczyła Dziewica i postanowiła skomentować fotkę PuniVip, pisząc, że "jej kuzynka uczyła ją kiedyś polskiego". Nadal wszystko w porzĄdku. Problem w tym, że ja, jako forunowy Szerlok w mig rozszyfrowałem intrygę.
http://darkwarez.pl/forum/post-30286563.html#30286563
Oto link do posta, w którym użytkowniczka Darkwarez Turquoisee wpisała się w ten oto sposób trzy tygodnie temu
Turquoisee pisze:![]()
Znam ją z widzenia, a moja kuzynka uczyła ją polskiego
Oczwywiście wpis dotyczył tej samej osoby, ale na innych zdjeciach. Fotka PuniVip skomentowana dzis na czacie
Dziewica to Turquoisee, to chyba nie podlega żadnym wątpliwościom. Po co jednak piszę w tym dziale?
Chodzi mi o zachowanie moderatora Ridż, który po przedstawieniu wyżej wymienionych dowodów, zaczął kasować z forumowego czata wpisy moje oraz Dziewicy, rżnąc przy tym głupa, że niby jak to? "Przecież on nic nie usuwał! Dowody prosze!" Razem z grupą ogarniętych użytkowników tego forum nie dalismy się jednak tak łatwo zwieść i wypunktowaliśmy mu te błędy. Ów osobnik nie dawał za wygraną uciekając się do wyśmiewania i zmiany tematu. Wina jest widoczna - kasowanie shoutboxowych wpisów pokazuje wyraźnie kto miał w sprawie rację, a kto nadużywajac swoich praw usiłował wprowadzić znany z darkwarez, nomen omen, "ciemnogród".
Pozdrawiam i prosze o surową karę.








.gif)









usuwac dowody na spamboxie, usuwając tylko się przyznal ze to ona 
