A może dlatego, że Magda mieszka jakieś 50 km ode mnie?
A może dlatego, że wczoraj nie miałem prądu aż do 24?
A może dlatego, ze nadchodzą święta Bożego Narodzenia?
A może dlatego, że po prostu dopadł mnie smuteczek?
Oczywiście muzyczki do tematu, popłaczmy razem.






