Post #456578 autor: Tycior » 20 kwie 2017, o 09:44
snilo mi sie dzisiaj, ze byl koniec swiata, dostalem info ze jak do 19.00 sie schowam to przezyje
wjebalem sie do jakiejs piwnicy w której byl tv i ogladalem familiade, nagle zerwalo sygnał... zatrzesło piwnica i jak sie uspokoilo to wyjrzałem przez okno i niby bylem w akademiku ale zamiast CPNu to jakies drzewa wyrosły a ulica zamieniła sie w rzeke i budynki pływaly

Ostatnio zmieniony 20 kwie 2017, o 09:45 przez
Tycior, łącznie zmieniany 1 raz.
_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.