-
Tycior

- Posty: 80649
- Rejestracja: 15 gru 2013, o 00:14
- Qspaje: 8,989.90

[W][Kr]
- Beczki: 848
-
Kontakt:
Post #495180 autor: Tycior » 8 sie 2017, o 15:57
Escer pisze:Źródło postu A ta bibulke to zajebales swoim podopiecznym ze szkoly?
kupilem

_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
[quote="Escer"][post]495178[/post] A ta bibulke to zajebales swoim podopiecznym ze szkoly? [/quote]
kupilem :papa2:
-
Escer

- Posty: 8141
- Rejestracja: 1 lut 2013, o 22:01
- Qspaje: 206.90

[W][Kr]
- Lokalizacja: Nibylandia
- Beczki: 199
-
Kontakt:
Post #495187 autor: Escer » 8 sie 2017, o 16:21
Ridż pisze:Źródło postu Co mi się dzisiaj śniło ja nawet nie.
Walczyłem z jakimś wielkim czarnym dżinem. Miałem mu przebić serce magicznym mieczem i miał zginąć, ale to nie działało. Miałem się przebić do serca przez butelkę... szamponu do włosów, bo zamiast miecza jakimś cudem to ona miała właściwości magiczne, ale to też nie zadziałało. Okazało się, że muszę przebić się do serca demona przez butelkę szamponu... długopisem LEL. I to podziałało. Później była jakaś akcja z fiolką i duszą w niej zawartą, ale jej nie pamiętam dokładnie. Później romansowałem z niejaką Elizabeth (w sumie chyba podobna do tej z Nanatsu no Taizai). Po całej akcji z demonem w pewnym momencie zaczęliśmy robić porządki, było tam dużo gier na konsole PS4 w pudełkach DVD slim (wat) i na 3DSa, a także komiksy Dragon Ball. W trakcie sprzątania przyszedł jakiś kolo i mnie zaszedł od tyłu i złapał za barki (ja to se na kolanach byłem, bo zbierałem śmieci z podłogi, a kolo stanął od strony pleców moich) i jakoś zaczęła mi znikać energia - "on chce nas okraść/zabić" pomyślałem i póki miałem siłę, to go pokonałem (dobry fajter tam byłem). Kazałem też zadzwonić na policję i chyba nie przyjechała i nie zabrali go, ale później przeszliśmy do innej części.
Byłem w szkole jakiejś i ratowałem ludzi od grupy pranksterów złodziei, sam (np. uratowałem domek koleżanki z techbazy przed złodziejami). Później jakaś inna grupa chciała wytoczyć wojnę pranksterom i chcieli mnie w swoich szeregach (tam było parę osób, które znałem ze szkół moich). Dostałem liścik z propozycją. Dołączyłem do nich.
Później akcja przeskoczyła na... lekcję matmy. Kartkówka była - zadania o jakich nigdy nie słyszałem, a byłem najlepszy z klasy. Kilka razy na różne kartki przepisywałem treść zadań. Kolo z ławki obok mówił "nic nie pisz, zaraz ktoś nam zrobi", ale ja próbowałem robić i nie mogłem. Baba od majzy zebrała kartkówki, ale nie u mnie, ja dalej próbowałem zrobić zadania, co chwila pytała "czy już wszyscy oddali?". Nie oddałem, ale zaczęła robić zadania na tablicy, tzn. wołać uczniów by robili. Nagle jakiś guziec zaczął chodzić po żyrandolu w sali - nauczycielka myślała, że nam się wydaje, bo on na początku tylko lekko się poruszał. Nagle zeskoczył z niego i pojawiły się też dwa niedźwiedzie średniej wielkości, jeden atakował mnie, ale dałem mu swą pięść do gryzienia - tzn. była w jego mordzie. Okazało się, że to tylko trochę drapie i nie może mi jej odgryźć. Później zorientowałem się, że na szafie były trzy klatki na zwierzęta. Zadzwoniono po jakiś ludzi zajmujących się zwierzętami i w mgnieniu oka się pojawili i zażegnali problem. Chcieliśmy wszyscy wyjść z sali, bo pomyśleliśmy, że nie będzie przez tą akcję zajęć, ale okazało się, że mamy wracać do ławek. Wróciliśmy do robienia zadań. Zadania były jakieś dziwne i modliłem się, by nie wzięła mnie baba do tablicy. Nagle jednak zawołała mnie i miałem poprawić komuś zadanie - ta osoba jednak sama ogarnęła co zrobiła źle i bezpiecznie wróciłem do ławki. Zbliżał się koniec zadań i baba mówiła coś o nowej książce, którą mamy przynosić na zajęcia. Koniec zajęć. Okazało się, że jestem... Krzysztof Gonciarz w ciele jakiegoś ucznia, jakbym zamienił się ciałami. To ta sama szkoła co wcześniej, więc wbiłem do "klubu", gdzie miała być akcja ataku na pranksterów, ale coś było dziwnego.
Wchodzę tam, a tam Andrzej Piasek Piaseczny ubrany na czarno w jakąś skórzaną kurtkę - "ej ty młody co ty tu chcesz, idź se", mówił mi kilka razy. Mówię, że jestem członkiem tego klubu. Zaatakował mnie. Nieprzystosowany do nowego ciała nie mogłem go pokonać. Mówiłem, że jestem Gonciarz i że znalazłem się w jakimś innym ciele, ale nie chcieli mi zaufać. Powiedziałem, że zaloguję się na swoje konto fejsbukowe. Podchodzę do kompa i w głowie mam dane logowania do mojego konta dragonbolowego fejsbukowego. Klikam wyloguj by wylogować kogoś i zaloguj, aby się zalogować, ale... panel jest jakiś inny, dziwny, nie wiem jak się zalogować. Klikam różne rzeczy linki, ale nie udaje się.
Potem się obudziłem.
Dżizus, nigdy się tak nie rozpisałem, sen był kozak, jeden z najlepszych (obok tych z ruchaniem 2d dziewczynek).
Jebany alladyn

_________________
In a game for eternal fame.
[quote="Ridż"][post]495124[/post] Co mi się dzisiaj śniło ja nawet nie.
Walczyłem z jakimś wielkim czarnym dżinem. Miałem mu przebić serce magicznym mieczem i miał zginąć, ale to nie działało. Miałem się przebić do serca przez butelkę... szamponu do włosów, bo zamiast miecza jakimś cudem to ona miała właściwości magiczne, ale to też nie zadziałało. Okazało się, że muszę przebić się do serca demona przez butelkę szamponu... długopisem LEL. I to podziałało. Później była jakaś akcja z fiolką i duszą w niej zawartą, ale jej nie pamiętam dokładnie. Później romansowałem z niejaką Elizabeth (w sumie chyba podobna do tej z Nanatsu no Taizai). Po całej akcji z demonem w pewnym momencie zaczęliśmy robić porządki, było tam dużo gier na konsole PS4 w pudełkach DVD slim (wat) i na 3DSa, a także komiksy Dragon Ball. W trakcie sprzątania przyszedł jakiś kolo i mnie zaszedł od tyłu i złapał za barki (ja to se na kolanach byłem, bo zbierałem śmieci z podłogi, a kolo stanął od strony pleców moich) i jakoś zaczęła mi znikać energia - "on chce nas okraść/zabić" pomyślałem i póki miałem siłę, to go pokonałem (dobry fajter tam byłem). Kazałem też zadzwonić na policję i chyba nie przyjechała i nie zabrali go, ale później przeszliśmy do innej części.
Byłem w szkole jakiejś i ratowałem ludzi od grupy pranksterów złodziei, sam (np. uratowałem domek koleżanki z techbazy przed złodziejami). Później jakaś inna grupa chciała wytoczyć wojnę pranksterom i chcieli mnie w swoich szeregach (tam było parę osób, które znałem ze szkół moich). Dostałem liścik z propozycją. Dołączyłem do nich.
Później akcja przeskoczyła na... lekcję matmy. Kartkówka była - zadania o jakich nigdy nie słyszałem, a byłem najlepszy z klasy. Kilka razy na różne kartki przepisywałem treść zadań. Kolo z ławki obok mówił "nic nie pisz, zaraz ktoś nam zrobi", ale ja próbowałem robić i nie mogłem. Baba od majzy zebrała kartkówki, ale nie u mnie, ja dalej próbowałem zrobić zadania, co chwila pytała "czy już wszyscy oddali?". Nie oddałem, ale zaczęła robić zadania na tablicy, tzn. wołać uczniów by robili. Nagle jakiś guziec zaczął chodzić po żyrandolu w sali - nauczycielka myślała, że nam się wydaje, bo on na początku tylko lekko się poruszał. Nagle zeskoczył z niego i pojawiły się też dwa niedźwiedzie średniej wielkości, jeden atakował mnie, ale dałem mu swą pięść do gryzienia - tzn. była w jego mordzie. Okazało się, że to tylko trochę drapie i nie może mi jej odgryźć. Później zorientowałem się, że na szafie były trzy klatki na zwierzęta. Zadzwoniono po jakiś ludzi zajmujących się zwierzętami i w mgnieniu oka się pojawili i zażegnali problem. Chcieliśmy wszyscy wyjść z sali, bo pomyśleliśmy, że nie będzie przez tą akcję zajęć, ale okazało się, że mamy wracać do ławek. Wróciliśmy do robienia zadań. Zadania były jakieś dziwne i modliłem się, by nie wzięła mnie baba do tablicy. Nagle jednak zawołała mnie i miałem poprawić komuś zadanie - ta osoba jednak sama ogarnęła co zrobiła źle i bezpiecznie wróciłem do ławki. Zbliżał się koniec zadań i baba mówiła coś o nowej książce, którą mamy przynosić na zajęcia. Koniec zajęć. Okazało się, że jestem... Krzysztof Gonciarz w ciele jakiegoś ucznia, jakbym zamienił się ciałami. To ta sama szkoła co wcześniej, więc wbiłem do "klubu", gdzie miała być akcja ataku na pranksterów, ale coś było dziwnego.
Wchodzę tam, a tam Andrzej Piasek Piaseczny ubrany na czarno w jakąś skórzaną kurtkę - "ej ty młody co ty tu chcesz, idź se", mówił mi kilka razy. Mówię, że jestem członkiem tego klubu. Zaatakował mnie. Nieprzystosowany do nowego ciała nie mogłem go pokonać. Mówiłem, że jestem Gonciarz i że znalazłem się w jakimś innym ciele, ale nie chcieli mi zaufać. Powiedziałem, że zaloguję się na swoje konto fejsbukowe. Podchodzę do kompa i w głowie mam dane logowania do mojego konta dragonbolowego fejsbukowego. Klikam wyloguj by wylogować kogoś i zaloguj, aby się zalogować, ale... panel jest jakiś inny, dziwny, nie wiem jak się zalogować. Klikam różne rzeczy linki, ale nie udaje się.
Potem się obudziłem.
Dżizus, nigdy się tak nie rozpisałem, sen był kozak, jeden z najlepszych (obok tych z ruchaniem 2d dziewczynek).[/quote]
Jebany alladyn :papa2:
Ridż się komiksem naćpał :klocuch:
-
Tycior

- Posty: 80649
- Rejestracja: 15 gru 2013, o 00:14
- Qspaje: 8,989.90

[W][Kr]
- Beczki: 848
-
Kontakt:
Post #503366 autor: Tycior » 23 sie 2017, o 16:32
Śniło mi sie dzis, że bardzo mocno mi się siku chce a kibel był zajęty, nie wytrzymałem i wystawiłem ping ponga i naszczałem na biurko z komputerkiem, pociekło po kontakcie i wyjebalo korki
Koniec snu

- Za ten post Tycior otrzymał beczkę od:
- pawian (23 sie 2017, o 16:34)
_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
Śniło mi sie dzis, że bardzo mocno mi się siku chce a kibel był zajęty, nie wytrzymałem i wystawiłem ping ponga i naszczałem na biurko z komputerkiem, pociekło po kontakcie i wyjebalo korki :testo:
Koniec snu :qface:
-
pawian

- Posty: 28758
- Rejestracja: 5 lis 2013, o 17:01
- Qspaje: 1,886.90

[W][Kr]
- Beczki: 651
-
Kontakt:
Post #503370 autor: pawian » 23 sie 2017, o 16:34
Tycior pisze:Źródło postu Śniło mi sie dzis, że bardzo mocno mi się siku chce a kibel był zajęty, nie wytrzymałem i wystawiłem ping ponga i naszczałem na biurko z komputerkiem, pociekło po kontakcie i wyjebalo korki
Koniec snu

świetny sen

_________________

[quote="Tycior"][post]503366[/post] Śniło mi sie dzis, że bardzo mocno mi się siku chce a kibel był zajęty, nie wytrzymałem i wystawiłem ping ponga i naszczałem na biurko z komputerkiem, pociekło po kontakcie i wyjebalo korki :testo:
Koniec snu :qface:[/quote]
świetny sen :papa:
-
Tycior

- Posty: 80649
- Rejestracja: 15 gru 2013, o 00:14
- Qspaje: 8,989.90

[W][Kr]
- Beczki: 848
-
Kontakt:
Post #503371 autor: Tycior » 23 sie 2017, o 16:34
ciekawe czy serio mi sie siku wtedy chcialo

_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
ciekawe czy serio mi sie siku wtedy chcialo :testo:
-
pawian

- Posty: 28758
- Rejestracja: 5 lis 2013, o 17:01
- Qspaje: 1,886.90

[W][Kr]
- Beczki: 651
-
Kontakt:
Post #503374 autor: pawian » 23 sie 2017, o 16:35
jak się było małym to przy takich snach moczyło się łóżko
_________________

jak się było małym to przy takich snach moczyło się łóżko
-
Tycior

- Posty: 80649
- Rejestracja: 15 gru 2013, o 00:14
- Qspaje: 8,989.90

[W][Kr]
- Beczki: 848
-
Kontakt:
Post #503377 autor: Tycior » 23 sie 2017, o 16:36
wsadzali ci reke do gorącej wody?
_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
wsadzali ci reke do gorącej wody?
[quote="Tycior"][post]503377[/post] wsadzali ci reke do gorącej wody?[/quote]
nie
-
Tycior

- Posty: 80649
- Rejestracja: 15 gru 2013, o 00:14
- Qspaje: 8,989.90

[W][Kr]
- Beczki: 848
-
Kontakt:
Post #503381 autor: Tycior » 23 sie 2017, o 16:37
ciekawe czy to fejk czy dziala
_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
ciekawe czy to fejk czy dziala
-
Ritsu

- Posty: 77510
- Rejestracja: 13 kwie 2013, o 21:50
- Qspaje: 1,074.90

[W][Kr]
- Lokalizacja: Baśń tysiąca i jednej nocy
- Beczki: 950
-
Kontakt:
Post #504130 autor: Ritsu » 23 sie 2017, o 20:13
Nie pamiętam co mi się śniło, ale się śniło.
_________________
technical pojebane
Nie pamiętam co mi się śniło, ale się śniło.
-
Tycior

- Posty: 80649
- Rejestracja: 15 gru 2013, o 00:14
- Qspaje: 8,989.90

[W][Kr]
- Beczki: 848
-
Kontakt:
Post #504214 autor: Tycior » 23 sie 2017, o 20:30
to szkoda, moze innym razem
_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
to szkoda, moze innym razem