Od tego momentu masturbacja towarzyszy mi w stresowych chwilach.


Lewacki_Lewak pisze:W przedszkolu. Robiliśmy coś i zbliżała się godzina oddania i rodzice już przychodzili. W stresie, że nie zdążę, zacząłem ugniatać siusiaka a że było to przyjemne nie przestawałem. Wykonywałem coraz to szybsze ruchy dłonią, aż się spuściłem w spodnie. Było bardzo przyjemnie![]()
Od tego momentu masturbacja towarzyszy mi w stresowych chwilach.





Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości