Historia pewnego dnia
Historia pewnego dnia
To wydarzyło się gdzieś w sobotę. Dzień jak każdy inny w ponury ranek musiałem wyjść z domu i robić typowe, domowe prace. Nie zapowiadało się nic ciekawego, nudna kolejna stracona doba wakacji na rzecz wegetacji mentalnej. Więc zabrałem się do roboty popadając w marazm, pracując jak maszyna bez życia, emocji, odczuć, potrzeb. Przez chwilę sądziłem że wspiąłem się na wyżyny ewolucji, człowiek który stał się bytem, bez imienia, bez potrzeby wyróżnienia się z tłumu, zapominasz o swoim dorobku, wspomnieniach, sensie życia i po prostuj istniejesz, zauważasz jak powietrze przechodzi przez Twoje płuca i zamienia się w dwutlenek węgla. A Ty dalej wykonujesz swoją bezsensowną pracę, jak robot, maszyna, która została stworzona tylko do wykonywania zadań. Tak się czułem, dopóki mojej uwagi nie przykuła pewna istota. Było w niej pełno gracji, życia. Zauważyłem że czegoś szukała, za czymś mknęła, jej ruchy były tak dynamiczne że przyciągnęły mój zamglony wzrok. Była piękna na swój sposób, poczułem, że muszę się z nią zapoznać, poznać ją bliżej, mając nadzieję że pokaże mi coś nowego, abym mógł wyrwać się z monotonii dnia codziennego. Więc podszedłem, jak gdyby nic innego nie miało znaczenia, po prostu, tak od serca. I o dziwo, udało się, piękna istota była zainteresowana moją osobą, patrzyła się na mnie w milczeniu, bezruchu. Pomyślałem: "Kurcze, znalazłem kogoś, z kim mógłbym tak po prostu w ciszy zamknąć ryj, a ona to zrozumie". Jednakże nie mogłem więzić jej w swoich objęciach na zawsze, była istotą wolną, nie zmuszana do przetrwania w tym okrutnym świecie, ona szukała dalej, a ja byłem tylko jej chwilowym wspomnieniem które i tak zostało by rozbite o twardą rzeczywistość. Mówią że jeżeli coś kochasz, musisz pozwolić temu odejść, jeśli taka jest wola. A więc puściłem, było ciężko, ale z czasem się zapomina, znów poczułem to ciepło w klatce piersiowej, moje kąciki ust powędrowały do góry gdy zobaczyłem jak pięknie i z gracją odchodzi ode mnie ku lepszemu życiu. Ten poranek zmienił mój dzień, a ja nauczyłem się czegoś nowego. Wiem, że nie był stracony.
PS. Jestem trzeźwy, nic nie piłem, nie ćpałem. Chciałem się tylko pochwalić.
PS. Jestem trzeźwy, nic nie piłem, nie ćpałem. Chciałem się tylko pochwalić.
Ostatnio zmieniony 1 wrz 2014, o 12:46 przez Zendikar, łącznie zmieniany 1 raz.
_________________

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka
Re: Historia pewnego dnia
Bardzo porywająca historia, liczyłem na jakiś romans bądź troszkę akcji. Jednak historia ma w sobie to coś że machając myszką na prawo i lewo zatrzymałem ją i pomyślałem troszkę o moim życiu. Najbardziej zakuło mnie ''jeżeli coś kochasz, musisz pozwolić temu odejść'' bardzo mądre słowa, ale ciężko odpuścić, a tym bardziej zapomnieć. Czekają Cię ciężkie noce, bo w dzień można to przeboleć w miarę. Ciemny sufit stanie się Twoim przyjacielem bo strach zamknąć oczy i patrzeć na nią. Gwiazdy będą świecić w oddali niczym światełko w tunelu którego nie można opuścić.
- Ritsu

- Posty: 77510
- Rejestracja: 13 kwie 2013, o 21:50
- Qspaje: 1,074.90

[W][Kr] - Lokalizacja: Baśń tysiąca i jednej nocy
- Beczki: 950
- Kontakt:
Re: Historia pewnego dnia
Przeczytałem, zobaczyłem jaszczurkę i fajnie. Jaszczurka cię nie ugryzła przypadkiem? Byłbyś Lizard-manem.
_________________
technical pojebane
technical pojebane
Re: Historia pewnego dnia
No nie, jak widać na załączonym obrazku miałem rękawiczki. Jaszczurki są zajebiste
_________________

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka
Re: Historia pewnego dnia
Panowie, tęsknie już za nią 

_________________

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka
Re: Historia pewnego dnia
NO ALE JAK SIE KOGOS KOCHA TO TRZEBA POZWOLIĆ MU ODEJŚĆ
No nie?
No nie?

_________________

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka

Lamusy do domu bo mama czeka dzisiaj to kurwa porwie mnie rzeka
Re: Historia pewnego dnia
Moja ma się dobrze 
_________________
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
Wszystko się kręci jak ten diabeł tasmański,
To Looney Tunes, ciągle słyszę jakieś bajki.
nie mam czasu nawet kłamać,
Idę po swoje z buta jak Tony Montana.
Re: Historia pewnego dnia
Zendikar pisze:NO ALE JAK SIE KOGOS KOCHA TO TRZEBA POZWOLIĆ MU ODEJŚĆ
No nie?
Będziesz się teraz męczył jak ja, ah ta miłość

Re: Historia pewnego dnia
Wykopki? 

_________________
Są ci nieliczni, co nie dadzą, by spadła korona z głowy Orła.
Są ci nieliczni, co nie dadzą, by spadła korona z głowy Orła.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Olisadebe i 0 gości











