No siedzę sobie w bokserkach przygotowany do ewentualnego spanka,patrze na ścianie pajonk o taki
No to pierdolnąłem zeszytem od gramatyki i spadł. Myślałem że umrzył to go nawet nie zaczepiałem... aż tu nagle coś mnie piecze palec duży u prawej nogi,pacze a tam pajunk jeszcze żyw i mnie gryzie... teraz mam czerwoną kropkę na palcu... boję się,że zostane spodermanem,ale ja nie umie chodzic to jak mam ratować ludzi... pomoy co mam robić? Amputancja palca?
