skoro mam podobne zdanie co wy to wasz tez
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
-
solkrallis

- Posty: 1202
- Rejestracja: 12-08-2018, 13:21:16
- Q: 343.05 [W][Kr]
- Beczki: 54
- Kontakt:
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
odnosiłem się do tego co mi napisałeś, ze czytasz pierwszy i ostatni post.
ksiązki też tak czytasz?
ksiązki też tak czytasz?

-
solkrallis

- Posty: 1202
- Rejestracja: 12-08-2018, 13:21:16
- Q: 343.05 [W][Kr]
- Beczki: 54
- Kontakt:
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
jak odpisywałem, to nie było żadnego posta, a potem mi się ne chcialo. Myslalem ze sie domyslisz

-
solkrallis

- Posty: 1202
- Rejestracja: 12-08-2018, 13:21:16
- Q: 343.05 [W][Kr]
- Beczki: 54
- Kontakt:
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
dokladnie, a mógl najpierw podnieść rękę i zapytać czy może zabrać głos

Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
Kto? Jeśli o mnie chodzi to ja tu orzdaje karty i moge wam kazać wypierdeleć w każdej chwili. I własnie to robie
Temat rozwiązany zamykam
phpBB [media]
Temat rozwiązany zamykam
W imie zasad skurwysynu.
-
solkrallis

- Posty: 1202
- Rejestracja: 12-08-2018, 13:21:16
- Q: 343.05 [W][Kr]
- Beczki: 54
- Kontakt:
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
Temat ciekawy ale w tym momencie możemy tylko teoretyzować. Teoria wieloświatów mówi, że za każdym razem gdy ktoś z Nas (lub jakaś cząsteczka) stoi przed wyborem (ma 2 lub więcej opcji) to w danym momencie tworzą się inne światy z niepodjętymi przez Nas decyzjami. Przez całe życie podjęliśmy dziesiątki tysięcy decyzji (chodzi mi o jednostkę - JA) i w innym świecie mógłbym być kimś innym.
Co do pytania czy istnieje możliwość, że w którymś ze wszechświatów nie wiedzą o tej teorii? Jak by już tak totalnie rozpierdalać banię to pewnie i tak. Wyobraźcie sobie, że najtęższe umysły (naszego) wszechświata idą innymi ścieżkami w życiu, Niemcy wygrywają II WŚ, w jakim świecie byśmy żyli (i czy w ogóle?) Cofając się jeszcze fchuj dalej to można poteoretyzować i stwierdzić, że jakiś inny świat jest w czarnej dupie (czyt. epoka kamienia łupanego), bo decyzje podjęte przez tamtych ludzi nie doprowadziły ich do tego miejsca, w którym My jesteśmy. Tak można rozkminiać do usranej śmierci, bo przyjmując, że KAŻDA decyzja KAŻDEGO tworzy kolejny świat (i tworzyć będzie) to jest ich nieskończenie wiele. W tamtych światach (nowo utworzonych) też mają opcję wyboru czyli tworzenia kolejnych światów i tak w kółko i kółko...
Co do pytania czy istnieje możliwość, że w którymś ze wszechświatów nie wiedzą o tej teorii? Jak by już tak totalnie rozpierdalać banię to pewnie i tak. Wyobraźcie sobie, że najtęższe umysły (naszego) wszechświata idą innymi ścieżkami w życiu, Niemcy wygrywają II WŚ, w jakim świecie byśmy żyli (i czy w ogóle?) Cofając się jeszcze fchuj dalej to można poteoretyzować i stwierdzić, że jakiś inny świat jest w czarnej dupie (czyt. epoka kamienia łupanego), bo decyzje podjęte przez tamtych ludzi nie doprowadziły ich do tego miejsca, w którym My jesteśmy. Tak można rozkminiać do usranej śmierci, bo przyjmując, że KAŻDA decyzja KAŻDEGO tworzy kolejny świat (i tworzyć będzie) to jest ich nieskończenie wiele. W tamtych światach (nowo utworzonych) też mają opcję wyboru czyli tworzenia kolejnych światów i tak w kółko i kółko...
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
Ratownik pisze: Co do pytania czy istnieje możliwość, że w którymś ze wszechświatów nie wiedzą o tej teorii? Jak by już tak totalnie rozpierdalać banię to pewnie i tak. Wyobraźcie sobie, że najtęższe umysły (naszego) wszechświata idą innymi ścieżkami w życiu, Niemcy wygrywają II WŚ, w jakim świecie byśmy żyli (i czy w ogóle?) Cofając się jeszcze fchuj dalej to można poteoretyzować i stwierdzić, że jakiś inny świat jest w czarnej dupie (czyt. epoka kamienia łupanego), bo decyzje podjęte przez tamtych ludzi nie doprowadziły ich do tego miejsca, w którym My jesteśmy. Tak można rozkminiać do usranej śmierci, bo przyjmując, że KAŻDA decyzja KAŻDEGO tworzy kolejny świat (i tworzyć będzie) to jest ich nieskończenie wiele. W tamtych światach (nowo utworzonych) też mają opcję wyboru czyli tworzenia kolejnych światów i tak w kółko i kółko...
phpBB [media]
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
miszczu12, źle mnie zrozumiałeś. Teoria obowiązuje wszystkie wszechświaty ale nie każdy wszechświat o niej jeszcze może wiedzieć. O to mi chodziło, trochę za mocno poleciałem w swojej fantazji i zgubiłem główny wątek tematu.
Jeśli teoria o nieskończonej liczbie wszechświatów jest prawdziwa, to czy może istnieć wszechświat, w którym jej nie ma?
No to jest też wiadomix.
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Olisadebe i 0 gości





