Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Vivaldi i Opera to ten sam silnik co Chrome, więc można powiedzieć, że to Chrome z inną skórką 
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Nom, tak jest.
Znowu jakieś bajki piszesz, kurwa Hans Kartman Blaklordsen się znalazł
~Ridż
Czuję, jakbym miał zwarcie w mózgu. ~Ricky
[you] wali konia do anime
Czuję, jakbym miał zwarcie w mózgu. ~Ricky
[you] wali konia do anime
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Używam. Na razie nie mam większych zastrzeżeń.
Minusy, które mam:
Nie wiem, czy to wina Linuxa, czy jakiś inny spierdolox mi się włączył, ale gdy chcę otworzyć plik bez zapisywania go (no wiadomo, w temp powinien lecieć), muszę go zapisać.
Nie wiem, czy to wina Linuxa, czy jakiś inny spierdolox mi się włączył, ale nie uruchamia mi przypiętych tabów, gdy uruchamiam przeglądarkę na nowo. Na szczęście da się przywrócić ostatnio zamknięte okno.
Nie wiem, czy to wina Linuxa, czy jakiś inny spierdolox mi się włączył, ale muszę minimalizować i przywracać okno, by zrobiła się prawidłowa maksymalizacja okna.
Wydaje mi się, że moje problemy to albo wina Cynamonka, albo coś mi się poprzestawiało. Na Ubuntu Mate z pendrajwa CHYBA działało wszystko normalnie.
Vivaldi to druga, po Firefoxie ery poprzedniego silnika dodatków, przeglądarka, która ma normalnie działające gesty w Linuxie.
Minusy, które mam:
Nie wiem, czy to wina Linuxa, czy jakiś inny spierdolox mi się włączył, ale gdy chcę otworzyć plik bez zapisywania go (no wiadomo, w temp powinien lecieć), muszę go zapisać.
Nie wiem, czy to wina Linuxa, czy jakiś inny spierdolox mi się włączył, ale nie uruchamia mi przypiętych tabów, gdy uruchamiam przeglądarkę na nowo. Na szczęście da się przywrócić ostatnio zamknięte okno.
Nie wiem, czy to wina Linuxa, czy jakiś inny spierdolox mi się włączył, ale muszę minimalizować i przywracać okno, by zrobiła się prawidłowa maksymalizacja okna.
Wydaje mi się, że moje problemy to albo wina Cynamonka, albo coś mi się poprzestawiało. Na Ubuntu Mate z pendrajwa CHYBA działało wszystko normalnie.
Vivaldi to druga, po Firefoxie ery poprzedniego silnika dodatków, przeglądarka, która ma normalnie działające gesty w Linuxie.
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
-
Burak

- Posty: 103589
- Rejestracja: 25-01-2013, 20:36:00
- Q: 12,364.63 [W][Kr]
- Lokalizacja: Dom
- Beczki: 1586
- Kontakt:
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Jednak nie zmienię Chroma, bo dalej nie naprawili tego, że pod prawym przyciskiem na linku pierwszy przycisk to Otwórz w nowej karcie, a nie Otwórz w nowej karcie w tle jak w każdej innej przeglądarce i nie da się tego zmienić 
inb4 naciskanie scrolla. Trochę to trudne jak ma się hyperscrolla.
inb4 naciskanie scrolla. Trochę to trudne jak ma się hyperscrolla.

Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
nie umialbym przegladac internetu bez naciskania scrolla 

-
Burak

- Posty: 103589
- Rejestracja: 25-01-2013, 20:36:00
- Q: 12,364.63 [W][Kr]
- Lokalizacja: Dom
- Beczki: 1586
- Kontakt:
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Mi przez parę lat nie działał scroll, a nie chciało mi się nowej myszki kupować (patrz Nie mogę kliknać rolką myszki [*][/url] ), to się przyzwyczaiłem 

-
solkrallis

- Posty: 1202
- Rejestracja: 12-08-2018, 13:21:16
- Q: 343.05 [W][Kr]
- Beczki: 54
- Kontakt:
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
kup se zwykla myszke
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Logitch B110 przecież najlepszy 
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Vivaldi czyli Opera 2 czyli kolejny klon chroma
Ta przeglądarka nie ma opcji eksportu zakładek XD
chuj nie bylo tematu
ale durne, ze nie ma opcji eksportu w panelu zakładek tylko w plik -> eksportuj zakladki
chuj nie bylo tematu
ale durne, ze nie ma opcji eksportu w panelu zakładek tylko w plik -> eksportuj zakladki
Ostatnio zmieniony 09-09-2018, 13:32:54 przez Ridż, łącznie zmieniany 1 raz.
To konto odgrywa to wymyśloną postać. Wszystkie posty to fikcja literacka i przedstawiają wcześniej napisane scenariusze.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Olisadebe i 0 gości






