Wczoraj jaraliśmy w nowej miejscówce (tak wyszło) i niedaleko był cmentarz, nie polecam, chore banie były.
Aha i Otisek nasłał na nas graniczną

wyjeżdżamy z tej drogi a tam wopki zablokowały przejazd samochodem
Podjechaliśmy i zrobili miejsce na wyjazd

cud, że nie zatrzymali nas

no bo kto o 22 wyjeżdża z lasu
